Dramat mieszkańców Haiti trwa
Wtorek, 25 grudnia 2012 (19:02)- Tu zawsze jest ta sama dekoracja: nie ma girland, nie ma choinki. Dzieci nie dostają prezentów - tak o Bożym Narodzeniu mówi Titelma Chérival, jedna z mieszkanek namiotu w obozie Accra 2 na przedmieściach Port-au-Prince na Haiti. Bez elektryczności i bieżącej wody mieszka tam ok. 400 rodzin, czyli blisko 2 tys. osób.
Chociaż od trzęsienia ziemi, które nawiedziło ten kraj, minęły już trzy lata, sytuacja ludności pozostaje niezwykle trudna. Infrastruktura kraju nie została dotąd odbudowana, brakuje żywności, nie działa wciąż w pełni sektor usług, brakuje pracy – informuje Radio Watykańskie.
W całym Haiti w prowizorycznych warunkach obozowych mieszka wciąż 360 tys. ludzi.
Episkopat Haiti na początku grudnia skrytykował wzrost ubóstwa i kosztów utrzymania oraz brak bezpieczeństwa żywnościowego, społecznego, politycznego i gospodarczego w tym kraju.
Radio Watykańskie podaje, że zebrani na sesji plenarnej biskupi ocenili, iż te bolączki są wynikiem złego zarządzania ich ojczyzną. Kościół przyznaje, że w mijającym roku nastąpiły pewne pozytywne zmiany, jednak istnieje obawa, że szalejące bezrobocie i powszechne ubóstwo mogą zniweczyć te sukcesy.
Haitańscy biskupi wyrazili niepokój z powodu postępującej degradacji życia społecznego i środowiska naturalnego, upadku wartości oraz braku postępów w odbudowie infrastruktury.