• Wtorek, 28 kwietnia 2026

    imieniny: Pawła, Walerii, Piotra

Podpis za życiem

Sobota, 4 listopada 2017 (15:21)

Z ks. abp. Wacławem Depo, metropolitą częstochowskim, rozmawia Sławomir Jagodziński 

 

Na wielu naszych cmentarzach są groby czy pomniki dzieci utraconych, w tym także zabitych w wyniku aborcji. Dlaczego potrzebna jest nam pamięć o tych dzieciach?

– Dlatego że każde życie ma wartość przed Bogiem. Cały czas musimy się tego uczyć i podkreślać to, że dar życia pochodzi od Boga. I tylko do Niego należy decyzja, kiedy nas zawołać do swojego Domu, gdzie mamy przygotowane miejsce przez Chrystusa. Stąd ta nadzieja musi dotykać każdego człowieka bez wyjątku. Czyli zarówno dziecka utraconego przed urodzeniem, dziecka, które po prostu umarło, jak i tego dziecka zabitego, któremu nie pozwolono się urodzić. Każdy z nas jest zbawiony przez Chrystusa i nie ma innego przejścia do Domu Ojca jak tylko przez Niego. Pomniki na cmentarzach poświęcone dzieciom – ofiarom aborcji także o tym nam przypominają.

Brak pamięci o dzieciach, które są ofiarami aborcji, byłby jakimś zadaniem im śmierci po raz drugi…

– Pamięć związana jest nie tylko z funkcją umysłu, ale przede wszystkim z funkcją sumienia. A sumienie to jest głos Boży, który będzie się upominał o każde zabite dziecko. Na początku listopada, gdy w sposób szczególny rozważamy rzeczy ostateczne człowieka: śmierć, Sąd Boży, niebo albo piekło, musimy pamiętać, że głos sumienia prędzej czy później się odezwie. I będzie wołał o prawdę o nas i o prawdę o tych dzieciach. Jaka to będzie prawda: czy będzie to miłość do tych dzieci, które utraciliśmy, czy tragiczna prawda związana z decyzją o ich śmierci. Te zabite dzieci na Sądzie Ostatecznym staną się naszymi oskarżycielami, bo one są już przy Chrystusie. Jednocześnie wiemy, że Chrystus jest jedynym Zbawicielem świata, Jego miłość jest potężniejsza od wszelkiego zła i potężniejsza od śmierci, ta miłość zawsze ma moc nas ocalić.

Jest realna szansa, aby pomniki dzieci zabitych w wyniku aborcji upamiętniały coraz mniejszą liczbę ofiar aborcji. Zbierane są podpisy pod inicjatywą „Zatrzymaj aborcję”. Dlaczego każdy katolik powinien poprzeć tę inicjatywę?

– Poparcie tego projektu jest naszym obowiązkiem, bo chodzi tutaj o prawo do życia wypływające nie tylko z naszej wiary. Prawo do życia jest prawem człowieka, dlatego nie można ciągle na ten temat dyskutować. Żaden człowiek nie ma prawa do zadawania śmierci niewinnej istocie, a w tym przypadku dziecku podejrzewanemu o chorobę czy niepełnosprawność.

Piąte przykazanie Dekalogu „Nie zabijaj” obowiązuje wszystkich wierzących. Z jednej strony jest bardzo stanowczym zakazem, a z drugiej afirmuje prawo każdego człowieka do życia, afirmuje jego rozwój w łonie matki, jego narodziny i życie aż do naturalnej śmierci.

Zostały jeszcze niespełna dwa tygodnie na zbieranie podpisów. Dlatego potrzeba jeszcze większej naszej mobilizacji, aby dotrzeć do tych, którzy jeszcze nie poparli inicjatywy „Zatrzymaj aborcję”.

– Inicjatywę „Zatrzymaj aborcję” poparł Episkopat Polski. W archidiecezji częstochowskiej np. wszyscy proboszczowie zostali zachęceni w specjalnym komunikacie, aby przyjmowali wolontariuszy zbierających podpisy pod projektem, a także ogłaszali w kościołach, że taka zbiórka się odbywa.

Pragnę ponownie zaapelować do księży, do liderów różnych stowarzyszeń, ruchów i wspólnot kościelnych, aby jeszcze przez te ostatnie dni zbierania podpisów zachęcali wiernych do poparcia tej inicjatywy. To jest nasz obowiązek sumienia. Kieruję ten apel do wszystkich, którzy są odpowiedzialni za ewangelizację w Kościele, a także wszystkich ludzi dobrej woli. Wszyscy prośmy w modlitwie o dary rozeznania, mądrości i rozumu w Duchu Świętym. Żeby Duch Święty wspomógł nasze decyzje związane z obroną życia w Polsce, obroną życia każdego dziecka bez wyjątku. Kieruję ten apel, to wołanie, dlatego że ufam, iż jako Polacy zdamy ten egzamin przed Bogiem i historią.

 

Ksiądz Arcybiskup stoi na czele Rady ds. Środków Społecznego Przekazu Konferencji Episkopatu Polski. Rola mediów w szerzeniu kultury życia i jednocześnie dobrej atmosfery wokół tego projektu jest bardzo istotna.

– Zwracając się do dziennikarzy, bardzo często podkreślam: jesteście współpracownikami prawdy. Prawda dla nas jest wartością, której nie tworzymy, tylko którą odczytujemy. Prawda o prawie do życia każdego bez wyjątku poczętego dziecka jest prawdą nam zadaną i powinniśmy ją rozpowszechniać i głosić. Takie jest powołanie każdego dziennikarza, który nigdy nie powinien przyczyniać się do jakiegoś zaciemniania prawdy zarówno o człowieku, jak i prawdy o Bogu.

Czy wykluczenie przesłanki eugenicznej z polskiego prawodawstwa może stać się ważnym świadectwem dla Europy i świata? Cywilizacja śmierci wyznacza zupełnie inny kierunek…

– Powołam się tu na wypowiedź Ojca Świętego Jana Pawła II w parlamencie w Genewie, gdzie powiedział, że nie można zadekretować zła jako dobro. A w świecie robi się tak choćby w przypadku aborcji, którą ukazuje się jako rzekome dobro dla kobiety. To bardzo bolesne, gdy człowiek odwraca się od Bożych przykazań, a jednocześnie próbuje wchodzić w miejsce Boga i stanowić o tym, co dobre, a co złe. Jako chrześcijanie mamy obowiązek stawać się świadkami Dekalogu i Ewangelii życia.

Dziękuję za rozmowę.

Sławomir Jagodziński