Zamykanie ust prokuratorom
Poniedziałek, 24 grudnia 2012 (02:05)Krytyka prokuratora generalnego za sprawę Amber Gold przez prokuratora w stanie spoczynku Jarosława Dusia spowodowała jego przesłuchanie przez rzecznika dyscyplinarnego. To kolejny prokurator, po Kazimierzu Olejniku, wobec którego zostaje wszczęta ścieżka służbowa po wyrażeniu przez niego krytycznych uwag na temat funkcjonowania prokuratury.
– Rzecznik dyscyplinarny prokuratora apelacyjnego w Szczecinie prowadzi postępowania wyjaśniające mające na celu wyjaśnienie okoliczności koniecznych do ustalenia, czy istnieją znamiona przewinienia dyscyplinarnego po stronie pana prokuratora –przyznaje prok. Anna Gawłowska--Rynkiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej w Szczecinie.
Prokurator Duś został już przesłuchany przez rzecznika dyscyplinarnego 13 grudnia. Sam nie komentuje sprawy, wskazując na niejawność prowadzonego przeciwko niemu postępowania. – Nie chciałbym się wypowiadać na ten temat – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”.
Sprawa dotyczy jego artykułu opublikowanego we wrześniowej „Rzeczpospolitej”. Duś wyraził w nim opinię, że sprawa Amber Gold powinna być prowadzona nie przez prokuraturę rejonową, lecz przez specjalny wydział do spraw przestępstw gospodarczych na szczeblu prokuratury okręgowej.
Twierdził również, że w jego ocenie prokurator generalny Andrzej Seremet „realizuje zapotrzebowanie na ofiarę”, dymisjonując aktualną szefową prokuratury rejonowej w Gdańsku-Wrzeszczu, która zajmowała się sprawą Amber Gold. Zwraca jednak uwagę, że „prokurator Majstrowicz obowiązki szefa prokuratury Gdańsk-Wrzeszcz pełni dopiero od roku, zaś błędy w pracy prokuratury miały miejsce w czasie, gdy prokuratorem rejonowym był Witold Niesiołowski, obecnie szef prokuratury w Gdyni”.
Duś ocenił, że nie ulega wątpliwości, iż „sprawa Amber Gold jak w soczewce wykazała słabość prokuratury: brak kwalifikacji, niski potencjał intelektualny, nieróbstwo, korupcję”. W jego ocenie nie można „zaakceptować sytuacji, w której na ołtarzu społeczeństwa i polityków składa się ofiarę nie z tej osoby, która zawiniła”. „Andrzej Seremet tym samym cofnął się mentalnie do lat czterdziestych XX wieku” – puentuje prokurator.
Nie wiadomo dokładnie, kto zainicjował postępowania służbowe wobec Dusia. Niewykluczone, że Prokuratura Generalna. Rzecznik PG Mateusz Martyniuk stwierdził jedynie, że tego rodzaju postępowanie nie jest toczone przez rzecznika dyscyplinarnego PG, ale nie zna sytuacji w prokuraturach apelacyjnych.
Z informacji Rynkiewicz wynika, że pierwotnie sprawą zajął się prokurator apelacyjny w Gdańsku, który następnie wyłączył się z niej.
– Postępowanie wyjaśniające zostało wdrożone w prokuraturze szczecińskiej na wniosek przełożonego dyscyplinarnego pana prokuratora, prokuratora apelacyjnego w Gdańsku – informuje rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej w Szczecinie.
– Natomiast prokurator generalny na skutek wniosku złożonego przez prokuratora apelacyjnego w Gdańsku zdecydował, że to postępowanie będzie się toczyć w Prokuraturze Apelacyjnej w Szczecinie z uwagi na wykluczenie ewentualnych zarzutów o brak bezstronności, gdyż pan prokurator wykonywał czynności w obszarze apelacji gdańskiej – wskazuje.
Dodaje, że postępowanie w Szczecinie „toczy się od 1 listopada 2012 r., gdy to prokurator apelacyjny w Szczecinie otrzymał komplet niezbędnych materiałów”.
Prokuratorzy są zaskoczeni wszczynaniem spraw dyscyplinarnych wobec śledczych będących już w stanie spoczynku, a którzy jedynie chcieli podjąć tzw. konstruktywną krytykę działań prokuratur w ważnych śledztwach, takich jak śledztwo smoleńskie, jak w przypadku prok. Olejnika czy Amber Gold.
– Krytyczne wypowiedzi emerytów prokuratorskich czy prokuratorów, którzy działają w instytucjach społecznych, fundacjach, stowarzyszeniach, na temat ewentualnych patologii w wymiarze sprawiedliwości, czy w organach ścigania należy uznać za działalność pro publico bono, działalność prospołeczną i nie można z tego powodu, w moim przekonaniu, wytaczać im jakichkolwiek postępowań służbowych czy dyscyplinarnych, ponieważ można odnieść wrażenie, że ktoś próbuje zamknąć takim osobom usta – podkreśla Bogdan Święczkowski, były szef ABW i prokurator Prokuratury Krajowej w stanie spoczynku.
Inni prokuratorzy nieoficjalnie przyznają, że prokuratur generalny, który nie pochodzi ze środowiska prokuratorskiego, powinien wziąć sobie do serca te uwagi o działaniu śledczych, a nie wytaczać postępowania służbowe. Takie działania nie zmierzają bowiem do usprawnienia funkcjonowania prokuratury.
Według Święczkowskiego, jest to także naruszenie prawa do wolności słowa wobec prokuratorów.
– Wytaczanie postępowań służbowych prokuratorom czy tym bardziej prokuratorom w stanie spoczynku za wypowiadane przez nich opinie narusza konstytucyjne prawo do wolności słowa – uważa były szef ABW.
– To prawo nie może być ograniczane żadnymi ustawami czy żadnymi innymi aktami prawnymi, chyba że godzi w bezpieczeństwo państwa – dodaje.
Podstawą do wytaczania prokuratorom postępowań służbowych jest jeden z przepisów ustawy o prokuraturze, mówiący, że prokuratur ponosi odpowiedzialność dyscyplinarną za uchybienie godności sprawowanego urzędu. Jednak krytycy tego zapisu zwracają uwagę, że jest on nieostry i bardzo pojemny. I wiele rzeczy może zostać uznanych za takie naruszenie.
Prokuratura zaznacza, że na razie wobec prokuratora Dusia jest prowadzone postępowanie wyjaśniające. – W zależności od ustaleń tego postępowania wyjaśniającego podjęta zostanie decyzja skierowania do sądu dyscyplinarnego dla prokuratorów przy Prokuraturze Generalnej wniosku o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego – mówi Rynkiewicz.
Zenon Baranowski