• Sobota, 11 kwietnia 2026

    imieniny: Filipa, Leona

Ksiądz kan. Nowak czeka na upamiętnienie

Niedziela, 23 grudnia 2012 (18:45)

Związek Solidarności Polskich Kombatantów Regionu Śląskiego zabiega o pamięć o naszych bohaterach podziemia niepodległościowego. Niestety problemy finansowe powodują, że nie stać tej organizacji nawet na upamiętnienie tablicą swojego wieloletniego zasłużonego kapelana ks. kan. Fortunata Nowaka.

Jedną z ostatnich akcji jaką podjął śląski ZSPK było ufundowanie tablicy pamiątkowej poświęconej bohaterom walk z czasów II wojny światowej i zniewolenia komunistycznego. Odsłonięcie miało miejsce 18 listopada w Kościele Garnizonowym pw. św. Barbary w Gliwicach. W uroczystości udział wzięli: kombatanci ZSPK Regionu Śląskiego, w tym koła Gliwice, Justyna Latos, wiceprzewodnicząca – sekretarz NSZZ Solidarność Regionu Śląsko-Dąbrowskiego, Eugeniusz Karasiński, przewodniczący Zarządu Regionu Dąbrowskiego Stowarzyszenia Represjonowanych w Stanie Wojennym, poczty sztandarowe i asysta żołnierzy Wojska Polskiego.

Jeden z uczestników tej uroczystości - kpt. inż. Konrad Graca, prezes Zarządu Regionu Śląskiego Związku Solidarności Polskich Kombatantów, w rozmowie z NaszDziennik.pl zaznacza, że przygotowania do ufundowania tablicy miały miejsce jeszcze 2010 roku.

- Niestety katastrofa smoleńska i śmierć ks. bp. Kazimierza Płoskiego, biskupa polowego Wojska Polskiego spowodowała opóźnienie w realizacji tej inicjatywy. Odsłonięta tablica upamiętnia ogromną liczbę nieznanych z imienia i nazwiska patriotom, którzy najpierw stawili czoła we wrześniu 1939 r. niemieckim najeźdźcom, a następnie walczyli z okupantem hitlerowskim do 1945 r. oraz przeciwko zniewoleniu komunistycznemu do 1989 roku. Oni nie mieli żadnych tablic czy pomników. Uważamy, że tacy ludzie, którzy zawsze  byli wierni Kościołowi i Ojczyźnie, zasługują na to, żeby ich uhonorować – informuje kpt. Graca.

Zwraca uwagę, że ZSPK został powołany do życia w atmosferze zrywu wolnościowego Solidarności w 1980 roku.

– Skupili się wokół niego kombatanci, którzy nie uznawali albo też nie mogli być uznanymi przez komunistyczny Związek Bojowników o Wolność i Demokrację (ZBoWiD). Na przykład żołnierze: Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, Armii Krajowej oraz organizacji niepodległościowych po wojnie, nad którymi ciążyły wyroki komunistyczne. Nawet byli u nas powstańcy śląscy oraz weterani wojny z bolszewikami z 1920 roku. Obecnie, zwłaszcza w Regionie Śląskim, jest nas coraz mniej. Powoli żołnierze podziemia niepodległościowego odchodzą na „wieczną wartę” – mówi prezes śląskiego ZSPK.

Kpt. Graca działał m.in. 1948 r. w Tajnym Harcerstwie Krajowym. – Utworzyliśmy taką organizację w Mysłowicach, kiedy Jacek Kuroń zaczął niszczyć harcerstwo. Z biegiem lat przychodziło do nas coraz  więcej ludzi, nie tylko harcerzy, więc przyjęliśmy nazwę Szeregi Wolności – oznajmia.

Wskazuje na problemy ZSPK Regionu Śląskiego. – Niestety nie mamy środków finansowych, ale chcieliśmy upamiętnić tablicą pamiątkową, naszego wieloletniego kapelana Regionu Śląskiego ks. kan. Fortunata Nowaka. Przyjęliśmy taką uchwałę. Był to bardzo gorliwy patriota. Najpierw służył w Batalionach Chłopskich, a następnie po ich połączeniu z Armią Krajową w tej ostatniej. Prawie cała jego rodzina była związana z ruchem podziemnym w czasie okupacji niemieckiej. Funkcję naszego kapelana piastował aż do śmierci 28 stycznia 2011 r. – konkluduje kapitan.

Jacek Dytkowski