Resort skarbu nie znalazł chętnego
Piątek, 21 grudnia 2012 (20:03)Ministerstwo Skarbu Państwa już kolejny raz nie może znaleźć chętnych na zakup Fabryki Maszyn w Leżajsku Sp. z o.o. Resort skarbu chce sprzedać 18,7 tys. udziałów stanowiących 85 proc. kapitału zakładowego spółki. Pozostałe 15 proc. miałoby trafić do pracowników.
Fabryka Maszyn w Leżajsku specjalizuje się m.in. w produkcji elektrycznych silników, prądnic i transformatorów, pojazdów samochodowych przeznaczonych do przewozu towarów, maszyn dla górnictwa i budownictwa, a także urządzeń dźwigowych i chwytaków.
To już kolejna nieudana próba sprzedaży leżajskiego zakładu. Poprzednie też nie przyniosły rezultatu. Tymczasem mimo kryzysu na rynku spółka radzi sobie dobrze - wciąż wzbogaca swoją ofertę m.in. o agregaty prądotwórcze i pompy do betonu. Odbiorcami wyrobów z leżajskiej fabryki maszyn są m.in. firmy budowlane i produkcyjne oraz handlowe, ponadto przemysł transportowy, szpitale, koleje, lotniska, a także urzędy pocztowe w Polsce i za granicą, m.in. w Austrii, Danii, w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Słowacji czy Rosji.
Firma prowadzi również remonty oraz usługi w zakresie obróbki metalu i spawania. Największą konkurencją dla Fabryki Maszyn w Leżajsku, która podobnie jak inne gałęzie przemysłu – głównie branży budowlanej - odczuła kryzys ekonomiczny, są zagraniczni producenci, którzy mają swoje przedstawicielstwa w Polsce. Wśród nich są producenci betonomieszarek: Baryval, Cifa, Sermac czy Stetter. Niedawno pojawiły się nawet głosy, że podkarpacką spółką zainteresuje się chiński potentat LiuGong, który kupił cywilną część Huty Stalowa Wola. Jak na razie nic na to nie wskazuje. Leżajski zakład zatrudnia 244 osoby.
Mariusz Kamieniecki