Polityka
Szydercza prowokacja
Sobota, 19 sierpnia 2017 (03:35)Za bezczelną prowokację uznała „Solidarność” rezerwację przez KOD placu Solidarności w 37. rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych.
Pomorski oddział Komitetu Obrony Demokracji nie tylko zarezerwował na całą dobę plac Solidarności, ale także zaprosił na uroczystości podpisania porozumień „Solidarność”. „Prezydium Komisji Krajowej NSZZ ’Solidarność’ uznaje skierowanie zaproszenia do naszego Związku na uroczystości rocznicy sierpnia 1980 r. przez pomorski Komitet Obrony Demokracji za bezczelną prowokację. To zdumiewające, że zaprasza się jubilata na jego własne urodziny, i to w sytuacji, gdy ów jubilat od 30 lat niezmiennie organizuje swoje obchody” – podkreśla w swoim oświadczeniu przewodniczący związku Piotr Duda.
Kilka sekund po północy
– Komitet Obrony Demokracji kilka sekund po północy, w pierwszym możliwym terminie, w formie elektronicznej, zrobił zgłoszenie na całodobowe zgromadzenie – opisuje całą sytuację w rozmowie z „Naszym Dziennikiem Marek Lewandowski, rzecznik prasowy NSZZ ”Solidarność„.
– Mało tego, nie tylko zgłosili całodobowe zgromadzenie i organizację uroczystości 37. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych, to jeszcze nas na to zaprosili. Jest to całkowicie kuriozalne. Od trzydziestu lat jesteśmy organizatorami tych uroczystości – podkreśla Lewandowski. Zwraca także uwagę, że plac zarezerwowano aż na całą dobę, a nie, jak robiła to zawsze ”Solidarność„, na kilka godzin wieczornych.
– My jako związek, organizując uroczystości, nie blokowaliśmy na całą dobę placu przy pomniku, tylko na czas składania kwiatów. Każdy ma prawo tam uczcić rocznicę. Plac jest terenem miejskim, ogólnodostępnym, miejscem dla wszystkich – podkreśla rzecznik ”Solidarności„.
Lewandowski wskazuje, że program uroczystości KOD ułożono nieprzypadkowo. – Poza tym na 19.30 przewidziane jest wystąpienie Lecha Wałęsy, a to jest dokładnie w tym momencie, kiedy my, idąc ze Mszy św. w kościele św. Brygidy, będziemy składać kwiaty pod bramą nr 2, tak jak to robimy co roku – wskazuje Lewandowski. – A więc ewidentnie nie jest to przypadkowe, ewidentnie jest to prowokacja, tak zresztą oceniliśmy w stanowisku – dodaje.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej ”Naszego Dziennika„.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym