Pusty grób fundamentem nadziei
Środa, 16 sierpnia 2017 (13:58)W uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny ks. abp Marek Jędraszewski przewodniczył Mszy Świętej odpustowej w Bazylice Mariackiej w Krakowie. – Istotnym elementem chrześcijańskiej wizji człowieka jest pusty grób Jezusa i pusty grób Maryi. Te puste groby są fundamentem naszej nadziei, że kiedyś miłosierny Pan przyjmie także nas, gdy skończy się nasze pielgrzymowania na tym świecie – mówił metropolita krakowski.
Na wstępie homilii hierarcha podkreślił, że najbardziej wymownym świadkiem zmartwychwstania Chrystusa jest Jego pusty grób. Metropolita krakowski przypomniał przy tym słowa odczytanego fragmentu Listu do Koryntian, w którym zapowiedziano, że Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy, a potem ożywieni będą wszyscy należący do Jezusa.
– Do tych, którzy należeli do Chrystusa w sposób najbardziej głęboki, należała Jego Matka i dlatego dzisiejsza uroczystość Jej wzięcia do Nieba musi być rozważana przez nas w świetle Chrystusowego pustego grobu – powiedział ks. abp Jędraszewski.
Przytoczył następnie apokryfowy opis zaśnięcia Maryi Panny, którą apostołowie odprowadzają do grobu znajdującego się w dolinie rzeki Cedron. – W tej historii pojawia się św. Tomasz, który spóźnił się, aby Ją pożegnać. Ale chciał to zrobić, więc odsunięto kamień z grobu i okazało się, że jest on pusty, a w środku rosną kwiaty, wydające cudowną woń. To właśnie z tej pięknej tradycji wyrosła uroczystość Matki Boskiej Zielnej – opisał kaznodzieja.
Arcybiskup zaznaczył, że w dziejach Kościoła wielu było wrogów pustego grobu Chrystusa i Maryi. Przywołał przy tym kluczowy moment wojny bolszewickiej, kiedy przywódcy armii czerwonej chcieli „trupa białej Polski”.
– Chcieli trupa białej, katolickiej Polski. Jak on miał naprawdę wyglądać, świat przekonał się dopiero 20 lat później, kiedy doszło do zbrodni katyńskiej. I już nie żołnierze Piłata, ale ziemia zasypująca masowe groby i las zasadzony na niej miał być ostatecznie triumfem śmierci. Śmierci Polski, która liczyła zaledwie miesiące od chwili uzyskania niepodległości – ocenił ks. abp Jedraszewski.
Jak jednak uwypuklił, w 1920 r. doszło do Cudu nad Wisłą. – Dokonał się on dzięki nadzwyczajnej pomocy Matki Najświętszej, bo o Jej pomoc błagał cały katolicki polski Naród właśnie w tamtych sierpniowych dniach. Błagał w naszych miastach, a szczególnie na Jasnej Górze – mówił kaznodzieja.
Metropolita krakowski przestrzegł przy tym, że Maryja zawsze działa dyskretnie w osobistych i narodowych dziełach i często łatwo Polakom zapomnieć o niezwykłych religijnych doświadczeniach Narodu.
Ks. abp Jedraszewski przywołał przy tym słowa Jana Pawła II, który stwierdził, że Cudu nad Wisłą nie da się wytłumaczyć w sposób naturalny, oraz Akt Oddania Polski Sercu Najświętszej Maryi Panny złożony na Jasnej Górze przez marszałka Józefa Piłsudskiego. – Wdzięczni za Twoją opiekę, błagamy Cię o nią nadal – zacytował fragment aktu.
– Świadectwo sprzed 97 lat. Tego, który wziął na siebie ciężar odpowiedzialności za strategiczny manewr wojsk polskich przynoszący zwycięstwo. Wiedział, gdzie trzeba szukać źródeł tego zwycięstwa i błagać o to, by Polska nadal mogła rozwijać się w sprawiedliwości, wolności i pokoju – dodał kaznodzieja.
Hierarcha odniósł się również do słów Papieża Franciszka po jego powrocie ze Światowych Dni Młodzieży w Polsce, kiedy przyznał on, że w Częstochowie otrzymał „dar spojrzenia Matki, która jest przede wszystkim Matką Narodu Polskiego”.
– Tam pod tym spojrzeniem można zrozumieć sens pielgrzymowania tego Narodu, którego dzieje są nierozerwalnie związane z krzyżem Chrystusa. Tam dotyka się namacalnie wiary świętego, wiernego ludu Boga, który strzeże nadziei poprzez próby [...] A Polska przypomina dziś całej Europie, że nie może być mowy o przyszłości kontynentu bez jego wartości założycielskich, których centrum stanowi chrześcijańska wizja człowieka – przytoczył ks. abp Jedraszewski wypowiedź Ojca Świętego.
Jak zaznaczył metropolita, istotnym elementem tej wizji człowieka jest pusty grób Jezusa i Maryi. „Te puste groby są fundamentem naszej nadziei, że kiedyś miłosierny Pan przyjmie także nas, gdy skończy się nasze pielgrzymowanie na tym świecie. Abyśmy wraz z Jego Matką mogli wyśpiewać „Magnificat”. Wielbi dusza moja Pana. Wielbi w szczęśliwości trudnej do pojęcia. Wielbi na wieki. Amen” – powiedział kaznodzieja na zakończenie.
RS, KAI