• Poniedziałek, 27 kwietnia 2026

    imieniny: Zyty, Teofila, Felicji

Jezus największym darem Maryi

Wtorek, 15 sierpnia 2017 (18:56)

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Dzisiaj, w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, Ewangelia przedstawia nam młodą kobietę z Nazaretu, która otrzymawszy zwiastowanie anielskie, wyrusza pospiesznie, aby być blisko Elżbiety w ostatnich miesiącach jej niezwykłej ciąży. Przybywając do niej, Maryja wypowiada słowa, które stworzyły modlitwę „Zdrowaś Maryjo”: „Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona” (Łk 1,42). Rzeczywiście największym darem, jaki Maryja przynosi Elżbiecie i światu, jest Jezus, który już w niej żyje; i żyje nie tylko w wierze i oczekiwaniu, tak jak w wielu kobietach Starego Testamentu, ale z Dziewicy Jezus przyjął ludzkie ciało dla swojej misji zbawienia.

W domu Elżbiety i jej męża Zachariasza, gdzie kiedyś panował smutek z powodu braku dzieci, teraz jest radość przychodzącego dziecka: dziecka, które stanie się wielkim Janem Chrzcicielem, zapowiadającym Mesjasza. A kiedy przybywa Maryja, serca są przepełnione i wybuchają radością, bo niewidzialna, ale rzeczywista obecność Jezusa wypełnia wszystko sensem: życie, rodzina, zbawienie ludu – wszystko! Ta pełna radość wyraża się głosem Maryi w pięknej modlitwie, którą przekazała nam Ewangelia św. Łukasza, a która od pierwszego słowa w języku łacińskim nazywa się Magnificat. Jest to kantyk uwielbienia Boga, który dokonuje wielkich rzeczy za pośrednictwem ludzi pokornych, nieznanych światu, tak jak sama Maryja, jak jej oblubieniec Józef, i jak również miejsce, w którym mieszkają – Nazaret. Wielkie rzeczy, które Bóg uczynił z osobami pokornymi, wielkie rzeczy, które Bóg czyni w świecie z pokornymi, bo pokora jest jak próżnia, która zostawia miejsce dla Boga. Człowiek pokorny wiele może, ponieważ jest pokorny, a nie dlatego, że jest mocny. To właśnie jest wielkością człowieka pokornego i pokory. Chciałbym was zapytać – a także postawić pytanie samemu sobie – ale nie odpowiadamy na to pytanie głośno, niech każdy odpowie w swoim sercu: „Jak to jest z moją pokorą?”.

Magnificat opiewa Boga miłosiernego i wiernego, który wypełnia swój plan zbawienia poprzez maluczkich i ubogich, tych, którzy w Niego wierzą, którzy ufają Jego Słowu, jak Maryja. Oto okrzyk Elżbiety: „Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła” (Łk 1,45). W tym domu przyjście Jezusa poprzez Maryję nie tylko stworzyło atmosferę radości i wspólnoty braterskiej, ale także atmosferę wiary, która prowadzi do nadziei, do modlitwy, do wielbienia Boga.

Chcielibyśmy, aby to wszystko miało miejsce także dzisiaj w naszych domach. Świętując Wniebowzięcie Matki Bożej, chcielibyśmy, aby przyniosła po raz kolejny do naszych rodzin, do naszych wspólnot ten ogromny dar, tę wyjątkową łaskę, o którą zawsze musimy prosić przede wszystkim i ponad wszelkie inne łaski, na których nam także zależy: łaskę, którą jest Jezus!

Przynosząc Jezusa, Maryja przynosi nam też nową radość, pełną znaczenia; przynosi nam nową zdolność do przeżywania z wiarą chwil najbardziej bolesnych i trudnych; przynosi nam zdolność do miłosierdzia, abyśmy sobie wybaczali, zrozumieli siebie nawzajem, wspierali jedni drugich.

Maryja jest wzorem cnoty i wiary. Gdy kontemplujemy Ją dziś wziętą do Nieba, w ostatecznym wypełnieniu Jej ziemskiej wędrówki, dziękujemy Jej, ponieważ zawsze idzie przed nami w pielgrzymce życia i wiary. I prosimy Ją, by nad nami czuwała i wspierała nas; abyśmy mogli mieć wiarę mocną, radosną i miłosierną; aby pomogła nam być świętymi, abyśmy spotkali się z Nią pewnego dnia w Niebie. 

[po modlitwie:] Drodzy Bracia i Siostry!

Maryi Królowej Pokoju, którą kontemplujemy dziś w chwale niebieskiej, chcę ponownie powierzyć niepokoje i smutki mieszkańców wielu części świata cierpiących z powodu klęsk żywiołowych, niepokojów społecznych lub konfliktów. Niech Niebieska Matka wyjedna wszystkim pociechę i przyszłość pokoju i zgody!

RS, KAI