Gortat chce zostać w Phoenix Suns
Czwartek, 20 grudnia 2012 (15:25)Marcin Gortat i jego Phoenix Suns wygrali w grudniu cztery kolejne spotkania w koszykarskiej lidze NBA. Polski środkowy w rozmowie z PAP opowiada o odzyskiwaniu formy, swojej roli w drużynie, współpracy z Goranem Dragicem i Wigilii między meczem i treningiem.
Według Marcina Gortata ostatnie wygrane pomogły zyskać zespołowi więcej pewności siebie i ustabilizowały kwestie minut spędzanych na parkiecie przez poszczególnych zawodników. Poziom jaki obecnie prezentuje Suns na pewno jest o wiele lepszy niż w niedawnym, słabym okresie.
Za słaby początek sezonu polski koszykarz obwinia trenera, który trochę eksperymentował, a każdy z zawodników starał się odnaleźć w tym nowym stylu gry, w nowych schematach, z nowymi kolegami dookoła. Przy tym nikt nie prezentował swojej najlepszej gry. - Każdy starał się być gwiazdą spotkania, dlatego często kończyło się to porażką zespołu. Drużynie brakowało czasu na treningi, możliwości podszlifowania formy. Kalendarz Suns na początku sezonu był bardzo napięty - dużo spotkań w krótkim odstępie czasu. Dopiero teraz drużyna ma więcej czasu, by potrenować zagrywki i przećwiczyć rotację w składzie - mówi Gortat.
Polski zawodnik informuje, że nigdy nie miał sygnałów od trenera ani nikogo ze sztabu szkoleniowego, że będzie wymieniony. - Słabe wyniki w kilku spotkaniach spowodowane były brakiem możliwości pokazania, co potrafię. Po prostu byłem pomijany w wielu boiskowych akcjach - ocenia.
Marcin Gortat twierdzi, że nie zmieni pracodawcy w tym sezonie. Koszykarz chce pokazać się z jak najlepszej strony, wrócić do najwyższego poziomu. - Ale oczywiście NBA to biznes. Jeśli menedżerowie podejmą taką decyzję, będę musiał odejść do innego zespołu - dodał Marcin.
JF, PAP