• Środa, 11 marca 2026

    imieniny: Konstantego, Ludosława

Wielki przekręt Ryanaira?

Czwartek, 20 grudnia 2012 (08:31)

Irlandzkie tanie linie lotnicze Ryanair notorycznie podawały zaniżony ciężar swych samolotów, by oszczędzać na opłatach lotniskowych. Pozwoliło to im zaoszczędzić 50 mln euro.

Niemiecki dziennik "Die Welt" podaje, że w trakcie kontroli dokonanych na lotniskach w Hahn i Bremie linie lotnicze Ryanair uiszczały zbyt niskie opłaty lotniskowe. Niemiecka Agencja Bezpieczeństwa Lotów (Deutsche Flugsicherung DFS) w Langen koło Frankfurtu n. Menem prowadzi dochodzenie w tej sprawie, jak poinformowała rzecznik agencji. Nie jest jeszcze pewne, czy irlandzki przewoźnik będzie musiał zapłacić "zaoszczędzone" sumy albo czy sprawa trafi do sądu.

W chwili obecnej, po ujawnieniu tych nieprawidłowości, Ryanair uiszcza  już adekwatne opłaty.

Sprawa jednak nabrała większego rozgłosu. Zajęła się nią także europejska agencja bezpieczeństwa lotów Eurocontrol. - Znane są nam te zarzuty i prowadzimy rozmowy z przewoźnikiem - powiedziała rzecznik Eurocontrol w Brukseli.

Irlandzkie tanie linie lotnicze jako podstawę swoich opłat podawały ciężar startowy samolotów Boeing 737-800 - 67 ton. Według danych producenta i irlandzkiej agencji bezpieczeństwa lotów ciężar startowy tego typu wynosi jednak 75 ton. Prawdą jest, że przy starcie z niemieckich lotnisk samoloty Ryanaira ważyły z reguły 6 lub 8 ton więcej niż podawane 67 ton - wyjaśnia portal Deutsche Welle.

Dzięki tej różnicy irlandzkie linie mogły zaoszczędzić 17 euro na każdym starcie. Z wyliczeń wynika, że za starty w Niemczech linie zapłaciły więc ok. 370 tys. euro za mało. W skali całej Europy eksperci szacują te "oszczędności" na 50 mln euro.

Rzecznik DFS wyjaśniła, że sprawa ta wyszła na jaw podczas kontroli. Zaznaczyła, że niewykluczone jest, iż trzeba będzie weryfikować dane dotyczące wszystkich lotów tego przewoźnika, jakie są w posiadaniu niemieckiej agencji.

Dotychczas władze Ryanaira nie odniosły się do doniesień. Jedynie rzecznik linii Stephen McNamara poinformował w Dublinie, że firma współpracuje z władzami, nie zamierza jednak komentować pogłosek ani spekulacji.

IK