• Poniedziałek, 27 kwietnia 2026

    imieniny: Zyty, Teofila, Felicji

Lekcja z Powstania Warszawskiego

Środa, 2 sierpnia 2017 (16:10)

Powstanie Warszawskie jest dla nas lekcją wiary w Boga i wiary w człowieka – powiedział ks. abp Henryk Hoser. W intencji poległych i zamordowanych powstańców Warszawy oraz ludności cywilnej stolicy, która zginęła z rąk okupanta, modlono się 1 sierpnia wieczorem w katedrze św. Michała Archanioła i Floriana Męczennika na Pradze.

Podczas Liturgii biskup warszawsko-praski zwrócił uwagę na duchowy wymiar powstańczego zrywu, przyrównując go do powstań machabejskich z II-I w. przed Chrystusem. – „Na miejscach publicznych zabijano dzieci mego narodu, a młodzieńcy padali pod mieczami wrogów. [...] Odebrano temu narodowi całe jego piękno, a jego wolni synowie stali się niewolnikami” – mówił ks. abp Hoser, podkreślając, że taki był los Polski w czasie okupacji.
– Dlatego jesteśmy dumni z człowieczeństwa powstańców Warszawy, którzy walczyli o ludzką godność, którzy walczyli z przeciwnościami bestialskiego zła i morderczych działań, broniąc obrazu Bożego w człowieku – oświadczył kaznodzieja.

Mówił również o przebiegu Powstania po prawej stronie Wisły. – Ze względu na brak uzbrojenia i zbliżające się oddziały Armii Czerwonej walki trwały tu zaledwie kilka dni. Dzięki decyzji ppłk. Antoniego Żurowskiego udało się ocalić część ludności cywilnej. Niestety po wycofaniu się 14 września hitlerowców i wkroczeniu NKWD rozpoczął się nowy terror wobec Polaków. Wyłapywano, torturowano i rozstrzeliwano dowódców i żołnierzy AK. Świadectwem tych zbrodni są katownie praskie – przypomniał ks. abp Hoser. 
Zwrócił uwagę, że mimo upadku Powstania i krwawych prześladowań nowego okupanta „legenda 63 dni walki” przetrwała w Narodzie. – Dziś jest ono dla nas lekcją wiary w Boga i w człowieka – powiedział ordynariusz warszawsko-praski, przypominając postać kapelana zgrupowania „Kryska” ks. Józefa Stanka, który zginął w czasie walk powieszony na własnej stule. 

Ksiądz arcybiskup Hoser zwrócił uwagę, że w wyniku Powstania Warszawskiego Polska została pozbawiona całej młodej elity swojego Narodu. – Straciliśmy dziadków, rodziców, całe pokolenie, które mogłoby po wojnie odbudowywać kraj. Ich groby są dziś naznaczone brzozowymi krzyżami na warszawskich Powązkach, a kilka ton ich prochów leży złożonych na kopcu na cmentarzu Wolskim – mówił duchowny. Przestrzegł jednocześnie przed pochopnym ocenianiem tych, którzy 73 lata temu stanęli do walki. – Oni nie mieli wiedzy o decyzji aliantów. Nie znali planów Stalina– zauważył. 

Podkreślił, że mimo tragicznych konsekwencji Powstanie Warszawskie stanowi ważną lekcję patriotyzmu, a więc lekcję miłości Ojczyzny ponad wszelkimi podziałami. – Ci, którzy 1 sierpnia w Godzinie „W” stanęli do walki z okupantem, uczą nas, jak nie spodleć, jak nie ulec wzajemnej niechęci i jak nie pozwolić na rozbicie jedności. W godzinie próby wszyscy – zarówno żołnierze, jak i ludność cywilna stolicy, byli zjednoczeni, walcząc do końca, do ostatniej chwili – by przynajmniej godnie umrzeć, by umrzeć nie śmiercią niewolników, ale ludzi wolnych – powiedział ks. abp Hoser. 

Zwrócił uwagę, że u podstaw budowania jedności leży określenie tego, co stanowi dobro wspólne, a więc dobro wszystkich obywateli. – Właśnie we współpracy Polaków powinniśmy upatrywać przyszłość naszego Narodu – oświadczył biskup warszawsko-praski. 

Przyznał, że również współczesne czasy nie są łatwe dla tych, którzy za punkty odniesienia przyjęli te same hasła „Bóg, Honor i Ojczyzna”, bo powstańcy Warszawy ginęli z nimi na ustach. 

RS, KAI