• Niedziela, 22 marca 2026

    imieniny: Katarzyny, Bogusława

Kanclerz Austrii znalazł reżim w Polsce

Czwartek, 27 lipca 2017 (12:26)

Kanclerz Austrii Christian Kern w wywiadzie dla „Frankfurter Allgemeine Zeitung” zagroził Polsce i Węgrom obcięciem funduszy w przyszłym budżecie UE. Pozytywnie ocenił decyzję prezydenta Andrzeja Dudy o zawetowaniu dwóch ustaw.

– Cieszę się i odczuwam ulgę z tego powodu, że prezydent (Duda) po naciskach ze strony społeczeństwa obywatelskiego wykonał ten krok – powiedział szef austriackiego rządu.

Jak zastrzegł, „problem nadal istnieje”. – Polska i Węgry to dwa kraje, które wykazują niewielką gotowość do przestrzegania europejskich reguł – wyjaśnił lewicowy polityk. Dodał, że oba wymienione kraje „całkowicie się uchylają” od udziału w podziale uchodźców.

– Uważam, że (ta sytuacja) jest na dłuższą metę nie do utrzymania – zaznaczył Kern.

– Nie można też zaakceptować mówienia o istnieniu w Europie nieliberalnej demokracji czy nieliberalnego modelu społeczeństwa. To sprzeczność sama w sobie. Demokracja zawsze musi się opierać na liberalizmie i pluralizmie. Mamy w domu podpalaczy. Cieszę się, że Komisja Europejska powiedziała w tym miejscu zdecydowane NIE – powiedział kanclerz Austrii.

Zastanawiając się nad możliwymi scenariuszami na przyszłość, Kern oświadczył, że widzi tylko dwa rozwiązania.

– Albo te reżimy czy rządy przegrają w wyborach – wtedy problem sam się rozwiąże. Biorąc jednak pod uwagę to, co dzieje się z opozycją i z wolnością prasy, nie należy mieć nadmiernych nadziei. Wtedy powstaje pytanie: Jak skłonić te kraje do zmiany stanowiska, by włączyły się znów do wspólnej europejskiej polityki? Całkowicie podzielam opinię szefa SPD Martina Schulza: D-Day (dniem rozpoczęcia operacji) stanie się następny budżet. Kto nie przestrzega reguł, ten nie może dostawać netto 14 mld czy 6 mld euro jak Polska i Węgry. Niemcy i Austriacy nie będą w tym uczestniczyć – zapowiedział Kern.

Szef austriackiego rządu skrytykował redukowanie w przeszłości Europy do „rynków i finansowych bilansów”. – Musimy powrócić do Europy ludzi. Uważam za bardzo ważny rozwój wymiaru socjalnego Unii – powiedział. – Musimy zapobiec dumpingowi płacowemu i socjalnemu – dodał.

Kern opowiedział się za zakończeniem rozmów akcesyjnych z Turcją. „Mówiłem już zeszłego lata, że kontynuacja rozmów akcesyjnych nie ma sensu” – podkreślił. Jego zdaniem, Turcja przekroczyła „wszystkie czerwone linie”. Przypomniał, że UE przekazała władzom w Ankarze ponad 3 mld euro pomocy akcesyjnej. „Nie możemy płacić na tworzenie praworządnych struktur i obserwować, że w rzeczywistości dzieje się coś wręcz przeciwnego. Tego nie da się wytłumaczyć niemieckim i austriackim podatnikom” – powiedział Kern w rozmowie z „FAZ”.

RS, PAP