Wraku na szczycie nie będzie
Środa, 19 grudnia 2012 (14:57)W programie piątkowego szczytu Unia Europejska - Rosja nie pojawi się sprawa zwrotu wraku samolotu Tu-154M, który w kwietniu 2010 r. rozbił się pod Smoleńskiem.
Podniesienia tej kwestii na szczycie w Brukseli domagał się minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, który poprosił szefową unijnej dyplomacji Catherine Ashton o pomoc w odzyskaniu przez Polskę głównego dowodu rzeczowego w śledztwie smoleńskim.
- Poprosiłem wysoką przedstawiciel, aby podniosła tę sprawę [powrotu wraku do Polski – przyp. red.] ze stroną rosyjską podczas szczytu - oświadczył Sikorski.
Wysoki rangą unijny dyplomata pytany, czy sprawa może pojawić się podczas szczytu – mimo że dyskusji na ten temat nie zaplanowano – powtórzył dotychczasowe oświadczenia: szefowa unijnej dyplomacji przyjęła do wiadomości prośbę polskiego ministra i to wszystko, co można teraz powiedzieć - poinformowała Informacyjna Agencja Radiowa.
Na piątkowy szczyt zaplanowano dyskusję m.in. o współpracy Unii z Rosją w sprawach gospodarczych i energetycznych. W czasie szczytu UE - Rosja będą też podnoszone kwestie ograniczania praw organizacji pozarządowych i w ogóle praw człowieka w Rosji.
W poniedziałek szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow powiedział, że strona rosyjska chce jak najszybciej zakończyć śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej i oddać Polakom wrak Tu-154M.
- Śledztwo nie powinno być kończone w sposób sztuczny, ale wtedy, gdy wszystkie dowody zostaną przeprowadzone. Nie możemy zmienić naszych przepisów, ale chcemy zrobić wszystko możliwie jak najszybciej – powiedział Ławrow.
Sikorski na wspólnej konferencji prasowej z szefem rosyjskiego MSZ w Moskwie powiedział, że Polska ma nadzieję, że „wrak, nasza własność, będzie mógł wrócić do Polski". Sikorski relacjonując rozmowę z Ławrowem przywołał deklarację szefa MSZ Rosji, iż "strona rosyjska podejmie wszystkie kroki, aby przekazanie wraku mogło się odbyć jak najszybciej".
MM