• Niedziela, 22 marca 2026

    imieniny: Katarzyny, Bogusława

Zaskakujące weto

Wtorek, 25 lipca 2017 (13:28)

Szerokim echem niesie się w Europie zapowiedź prezydenta Andrzeja Dudy zawetowania ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa.

Węgry

Prasa węgierska pisze o zwrocie w polskiej polityce wewnętrznej, informując we wtorek o zapowiedzi prezydenta Andrzeja Dudy zawetowania dwóch ustaw dot. wymiaru sprawiedliwości. Podkreśla, że decyzja Dudy nie zadowala jego krytyków.

„Zarówno demonstranci, jak i opozycja uważają zaskakujący krok Andrzeja Dudy za niewystarczający” – pisze prorządowy dziennik „Magyar Idoek”. Zauważa, że wiele osób interpretuje decyzję prezydenta jako wystąpienie przeciw Prawu i Sprawiedliwości. Gazeta podkreśla, że w poniedziałek wieczorem demonstranci domagali się przed Pałacem Prezydenckim zawetowania także trzeciej ustawy, o ustroju sądów powszechnych.

„Magyar Hirlap” podkreśla, że zapowiedzi wet nastąpiły „po demonstracjach w ostatnich dniach oraz słowach potępienia ze strony Brukseli”.

Według dziennika „Magyar Nemzet”, „to, co widzieliśmy w ostatnich dniach u naszych przyjaciół, było wskrzeszeniem i odnowieniem dziedzictwa demokratycznej opozycji”.

Według „Magyar Nemzet”, zapowiedź wet to „poważny zwrot w polityce wewnętrznej”, gdyż Duda dotąd podpisywał wszystkie przedstawiane mu ustawy. Gazeta zauważa przy tym, że „nie jest pewne, czy weto polskiego prezydenta uspokoi wrzące emocje na ulicy”.

„Magyar Nemzet” zwraca też uwagę, że polskiego społeczeństwa nie poruszyły takie kwestie jak podatek od internetu czy autonomia uniwersytetów, co było w ostatnich latach powodem demonstracji na Węgrzech, tylko „znacznie bardziej abstrakcyjna, pozornie dużo mniej obecna w życiu codziennym sprawa”.

Lewicowy dziennik „Nepszava” pisze zaś, że zapowiedź wet należy odczytywać różnorako, np. że Duda oddał przysługę PiS, bo dał mu czas na przegrupowanie szeregów i uspokojenie nastrojów. „Wszystko wskazuje jednak na to, że Duda nie zagrał pod dyktando prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Gdyby tak było, zwróciłby się do Trybunału Konstytucyjnego. [...] To, że tego nie uczynił, świadczy o tym, że sam Duda nie wierzy w niezależność Trybunału Konstytucyjnego” – pisze gazeta. W jej ocenie, wskazuje na to również fakt, że „bardzo stronnicza państwowa telewizja TVP nie wiedziała, co począć w tej sytuacji”.

Według „Nepszavy”, posunięcie Dudy świadczy też o podziale w PiS na skrzydło konserwatywne i bardziej liberalne. „W każdym razie teraz pozostaje wielkie pytanie, jak zareaguje na najnowsze wyzwanie Kaczyński” – kończy gazeta.

Wielka Brytania

Brytyjskie media podkreślają, że weto Dudy to efekt protestów społecznych i zastanawiają się nad dalszą współpracą szefa państwa z rządem.

O decyzji Andrzeja Dudy na pierwszej stronie napisał m.in. dziennik „Financial Times” w wydaniu międzynarodowym.

Korespondent „FT” w Warszawie James Shotter uważa, że Duda zdecydował o wetach po ośmiu dniach protestów, w których dziesiątki tysięcy Polaków wyszły na ulice. Jak zaznaczył, „interwencja Dudy [...] może spowolnić starania UE mające na celu podjęcie działań przeciw Polsce”.

„The Daily Telegraph” zaznaczył z kolei, że weta Andrzeja Dudy były „niespodziewane”. „Po raz pierwszy Duda sprzeciwił się Jarosławowi Kaczyńskiemu, wpływowemu liderowi rządzącej partii Prawo i Sprawiedliwość” – dodał. Jak podkreślono, decyzję Dudy pochwalił m.in. były prezydent Polski, laureat Pokojowej Nagrody Nobla i były lider „Solidarności” Lech Wałęsa, który ocenił ją jako „trudną i odważną”.

„The Times” podkreślił, że prezydenckie weto „ochroniło Polaków przed gniewem Unii Europejskiej”, przypominając ogłoszoną w ubiegłym tygodniu przez Komisję Europejską groźbę sankcji i wszczęcie wobec Polski procedury o naruszenie wartości UE z art. 7 traktatów.

Dziennik zaznaczył, że „tysiące protestujących wyszły na ulice w całej Polsce”, protestując m.in. przed siedzibą Sądu Najwyższego w Warszawie. Jak dodano, to były „jedne z najważniejszych protestów społecznych od czasów »Solidarności« Lecha Wałęsy w latach 80.”.

O decyzji polskiego prezydenta poinformował również „The Guardian”. Jak ocenił, „wygląda na to, że (Duda) ugiął się pod presją ogólnokrajowych protestów”, podczas których „setki tysięcy ludzi wyszły na ulice Warszawy i setek innych miast i miasteczek, organizując czuwania przed sądami”.

Jak dodano, „zaskakujące oświadczenie (prezydenta) zostało zinterpretowane jako rzadka reprymenda wobec rządzącego Prawa i Sprawiedliwości, z którym (Duda) zazwyczaj pozostaje w bliskich relacjach”.

Włochy

„Wygrał protest polskich millenialsów”, „dzieci pokojowej rewolucji 1989 roku” – tak o decyzji prezydenta Andrzeja Dudy o zawetowaniu dwóch ustaw dot. wymiaru sprawiedliwości pisze we wtorek „La Repubblica”. „Corriere della Sera” ocenia zaś, że szef państwa stał się rozmówcą dla opozycji.

„La Repubblica” w relacji z Warszawy kładzie nacisk na to, że pierwszy raz doszło w Polsce do takiej mobilizacji, przede wszystkim młodych ludzi.

„W krótkim czasie w największym kraju UE i NATO na wschodzie wydarzyło się coś, co zmieniło kierunek wiatru” – ocenia rzymski dziennik, informując o demonstracjach w wielu miastach. Przytacza opinie, że polscy millenialsi, którzy myśleli dotąd o studiach, karierze, rodzinie i wakacjach, odkryli społeczne zaangażowanie. Dziennik odnotowuje następnie głosy, że po serii manifestacji ich uczestnicy „nie obniżą czujności”.

„Corriere della Sera” zaznacza, że decyzja prezydenta Dudy o zawetowaniu dwóch ustaw, o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa, była „zaskakująca”.

„To otwarte i nieoczekiwane wyzwanie” wobec Jarosława Kaczyńskiego – dodaje autorka komentarza. Jej zdaniem, w ten sposób Andrzej Duda „zdobył punkt”, stając się rozmówcą dla opozycji po dniach mobilizacji w całej Polsce i „groźbach” ze strony Komisji Europejskiej. „Mecz się nie skończył” – zastrzega największy włoski dziennik.

Turyńska „La Stampa” pisze, że prezydent swą decyzją prawdopodobnie „w ciągu kilku minut zmienił najbliższą przyszłość Polski”. Jak ocenia, zaskakujący ruch Dudy wywołał niedowierzanie w rządzie.

Niemcy

Prezydent Andrzej Duda, zapowiadając weta do dwóch ustaw dot. wymiaru sprawiedliwości, stał się antagonistą Jarosława Kaczyńskiego – oceniają niemieccy komentatorzy i zastanawiają się nad powodami tej decyzji; nie wykluczają ukartowanej gry. 

„Tylko polski prezydent wie, dlaczego właśnie teraz wyłamał się z frontu Kaczyńskiego” – pisze Nikolas Busse w „FAZ”. Jego zdaniem, obawy obywateli, których użył jako argumentu, istnieją od dawna, a w minionych miesiącach było wiele okazji, które „świadomy swojej odpowiedzialności prezydent mógł wykorzystać”.

„Być może Duda rzeczywiście zrozumiał, że narodowi konserwatyści posunęli się za daleko, że nadmiernie dzielą własny kraj, co grozi izolacją Polski w UE” – sugeruje Busse.

„Jednak jest też możliwe, że prezydent kieruje się własnym politycznym dobrem. Opinia pozbawionego własnej woli notariusza rządzącej partii to nie najlepszy punkt wyjścia dla młodego polityka, który jeszcze chce coś osiągnąć” – pisze komentator „FAZ”.

„Na pierwszy rzut oka wygląda na to, że prezydent Polski zwrócił się przeciw przewodniczącemu PiS. Być może jednak ten ostatni sam zauważył, że posunął się za daleko, i pozwolił Dudzie działać” – zastanawia się Thomas Schmid w „Die Welt”.

„Jeżeli za wetem prezydenta stoi prawdziwa troska (o kraj), a nie tylko (polityczna) kalkulacja, to jego decyzja może zapoczątkować pasjonujący okres dla polskiej demokracji i polskiego państwa prawa” – ocenia komentator.

Schmid nie wyklucza, że „wolta” Dudy jest ruchem uzgodnionym z szefem PiS. „Kaczyński niezachwianie i bezwzględnie dąży do utożsamienia państwa z PiS. Chce państwa Kaczyńskiego. Równocześnie odznacza się chłopskim sprytem i jak wszyscy populiści reaguje z uwagą na nastroje społeczne” – czytamy w „Die Welt”.

„Być może Duda wyciągnął wnioski z faktu, że 55 proc. Polaków odrzuca reformę sądownictwa. A może sam Kaczyński zauważył, że posunął się za daleko i że poważnie naraził na szwank członkostwo Polski w UE, i teraz pozwala Dudzie – do czasu – grać rolę dobrego policjanta” – kończy komentarz Schmid.

Andreas Schwarzkopf we „Frankfurter Rundschau” ostrzega, że Kaczyński i jego współpracownicy „muszą co prawda zmienić projekty ustaw, lecz będą nadal obstawać przy niedemokratycznych celach”. „Aby nie mogli ich zrealizować, Polki i Polacy muszą nadal zachowywać czujność i w razie konieczności wyjść na ulicę” – pisze komentator.

Jego zdaniem, niemiecki rząd i inne kraje UE powinny „w miarę możliwości” wspierać ten protest.

Dietrich Schroeder w „Maerkische Oderzeitung” odrzuca jako nieprawdopodobną sugestię, że weta prezydenta Dudy mogły być „ukartowaną grą”. „Wspierany przez doradców szef państwa zrozumiał, że pęknięcie w polskim społeczeństwie jest tak głębokie, iż jedna iskra wystarczy, by wybuchł poważny konflikt” – tłumaczy komentator wydawanej w pogranicznym Frankfurcie nad Odrą gazety.

„Duda znajduje się obecnie między młotem a kowadłem – to miejsce jakby stworzone dla głowy państwa mediatora. Polsce brakowało dotychczas takich autorytetów. Kto wie, być może Andrzej Duda stanie się wielkim prezydentem” – zastanawia się Schroeder.

Francja

Prawie wszystkie media francuskie poinformowały o zawetowaniu przez prezydenta Andrzeja Dudę dwóch ustaw dot. wymiaru sprawiedliwości. Wcześniej francuskie media niezbyt interesowały się tą sprawą.

Według francuskiego radia dla zagranicy RFI „trwa rozgrywka siłowa między rządem a opozycją”.

Specjalna wysłanniczka dziennika „Liberation” do Warszawy Aude Massiot pisze, że prezydenckie weto „zaskoczyło wszystkie strony”. Jej zdaniem, „najbardziej zaskoczeni są niewątpliwie członkowie rządzącego PiS-u [...]. Duda sprzeciwia się polityce ultrakonserwatywnego Jarosława Kaczyńskiego, po raz pierwszy od czasu, gdy został wybrany w 2015 roku” – zauważa „Liberation”. Gazeta nazywa w podtytule weto prezydenta „afrontem dla jego dawnej partii”.

W katolickim dzienniku „La Croix” Francois Ernenwein pisze: „Kraje członkowskie UE pozwalają sobie na wiele odchyleń od wspólnych wartości, ale pragną zachować korzyści związane z przynależnością (do UE). Przesłanie (Komisji) zostało usłyszane w Warszawie, dlatego że było potężnie wzmocnione przez polskie społeczeństwo”. „Europa niewiele może bez poparcia narodów, które ją tworzą” – podkreślono. 

Watykan

Watykański dziennik „L'Osservatore Romano” pisze o zawetowaniu przez prezydenta Andrzeja Dudę dwóch ustaw o sądownictwie, co oznacza – dodaje – „zatrzymanie reformy wymiaru sprawiedliwości”. Gazeta podkreśla, że prezydent „zaapelował o pokój społeczny”.

W poniedziałkowo-wtorkowym wydaniu dziennik odnotowuje, że polski prezydent, ogłaszając swą decyzję o wecie, zwrócił się „zarówno do sił rządowych, kierowanych przez Jarosława Kaczyńskiego, jak i do opozycji”.

Andrzej Duda – relacjonuje gazeta w artykule „Zatrzymana reforma wymiaru sprawiedliwości w Polsce” – „wezwał do odpowiedzialności i mądrości”.

Przywołano w tekście słowa prezydenta o tym, że państwo, w którym panuje niepokój i gdzie toczy się wojna polityczna, nie może się rozwijać. Słowa te, wyjaśniono, odnosiły się do manifestacji organizowanych codziennie w całej Polsce.

Dziennik podkreślił także, że „kontrowersyjne przepisy wywołały protesty tak w Polsce, jak i na forum europejskim, bo uważane są za szkodliwe dla autonomii sędziów”.

Nowe ustawy „zaniepokoiły też Unię Europejską, która zastanawia się, czy nie otworzyć procedury na podstawie artykułu 7 traktatów europejskich, co mogłoby pociągnąć za sobą nałożenie sankcji na Polskę” – dodano na łamach „L'Osservatore Romano”.

RS, PAP