Zdążyli przed końcem roku
Środa, 19 grudnia 2012 (14:04)Mieszkańcy Jarosławia jednego z najbardziej zakorkowanych miast południowo-wschodniej Polski, po 30 latach mają wreszcie obwodnicę. Dzięki drodze, którą dzisiaj otwarto ruch tranzytowy został wyprowadzony z centrum miasta, co ma usprawnić komunikację. Wszystko jednak wskazuje, że jest to jedna z ostatnich obwodnic w Polsce.
Do 2015 r. rząd Donalda Tuska zamierza przeznaczyć na drogi ok. 43 mld złotych. Nie oznacza to jednak, że na wszystkie drogi. Resort transportu bardziej skłania się bowiem ku dokończeniu zaczętych autostrad, a to może oznaczać, że część miast oczekujących na budowę obwodnic będzie zmuszona obejść się smakiem.
Ostateczna decyzja wprawdzie jeszcze nie zapadła, ale wszystko wskazuje na to , że w nowej perspektywie finansowej UE do 2020 roku pieniądze z Brukseli zostaną przeznaczone głównie na dokończenie budowy autostrad. Tak czy inaczej, jeżeli ten scenariusz się spełni pod znakiem zapytania stoją budowy kilkunastu obwodnic polskich miast. W tej sytuacji miasta, które zdążyły mogą mówić o dużym szczęściu. Jednym z takich miast jest ponad 39-tysięczny Jarosław.
Kto choć raz jechał krajową „czwórką” w kierunku przejść granicznych w Medyce czy Korczowej wie jak ciężko było przejechać przez zakorkowane centrum Jarosławia.
11-kilometrowa obwodnica, która ma odciążyć ruch i skrócić czas przejazdu przez Jarosław do 15 min przebiega północną i wschodnią częścią miasta, zaczyna się w miejscowości Tywonia, a kończy w Tuczempach. W przyszłości obwodnica Jarosławia ma pełnić funkcję drogi alternatywnej dla autostrady A4.
Obwodnicę tworzą m.in. 4 bezkolizyjne węzły drogowe, dwupoziomowe skrzyżowania z drogami poprzecznymi, 3 mosty, 10 wiaduktów, przepusty drogowe, drogi dojazdowe, urządzenia ochrony środowiska i odwodnienia oraz ekrany akustyczne. Koszt inwestycji, której budowa trwała dwa lata, to przeszło 431 mln zł, częściowo została sfinansowana ze środków unijnych.
Pierwotnie obwodnica Jarosławia miała być oddana do użytku w marcu br. potem termin przesuwano jeszcze dwukrotnie. Ostatecznie pierwsi kierowcy przejechali nią dzisiaj.
Mariusz Kamieniecki