Z Juventusu do Legii
Czwartek, 20 lipca 2017 (20:27)Cristian Pasquato, były piłkarz i była nadzieja Juventusu Turyn, został dziś zawodnikiem Legii Warszawa. Podpisał dwuletni kontrakt, z opcją przedłużenia o kolejny rok.
Jeśli do polskiego klubu trafia piłkarz bezpośrednio z Juventusu – to mamy z pewnością do czynienia ze sporym wydarzeniem. A tak właśnie jest z Pasquato. Ten 28-latek swego czasu był nawet uważany za następcę legendarnego Alessandro Del Piero. Ze słynnym starszym kolegą łączył go niski wzrost, umiejętności techniczne, zamiłowanie do wykonywania stałych fragmentów gry… W 2008 roku, w meczu Serie A z Catanią, Pasquato wszedł na boisko, zastępując właśnie Del Piero. Jak się później okazało, był to jego pierwszy i jedyny występ w barwach Juventusu w lidze włoskiej. Kolejne co prawda zanotował, lecz już w innych klubach. Kariery, na miarę tej przepowiadanej, nie zrobił, drugim Del Piero nie został. W kolejnych sezonach przywdział trykoty Empoli, Triestiny, Modeny, Lecce, Torino, Bologny, Padovy, Livorno, Pescary… Nigdzie nie zagrzał dłużej miejsca, ciągle szukał tego swojego – wymarzonego. Przez moment wydawało się, że znalazł – w Padovie, występującej w Serie B, strzelił osiem goli i zanotował pięć asyst, podobnie jak w Pescarze (sześć goli, siedem asyst) oraz Modenie (dziewięć goli, trzynaście asyst). Ale szukał nadal, po latach spędzonych na rodzimych boiskach za granicą – gdy już wiedział, że kariery w Juventusie nie zrobi.
W 2016 roku trafił do Krylji Sowietow Samara, licząc, że z tego klubu może przejść do któregoś z rosyjskich potentatów. Nie przeszedł, wrócił do Turynu. Gdy rozglądał się za kolejnym pracodawcą, zgłosiła się Legia. Strony doszły do porozumienia i dziś Pasquato został oficjalnie zawodnikiem mistrza Polski. Podpisał dwuletni kontrakt, z opcją przedłużenia o kolejny rok. Na Łazienkowskiej w niego wierzą, licząc, że okaże się zastępcą tego, kto w poprzednich rozgrywkach poprowadził Legię do tytułu i był największą gwiazdą całej ekstraklasy. Mowa oczywiście o Vadisie Odjidji-Ofoe.
– Czuję się zaszczycony tym, że mam go zastąpić, nosząc koszulkę z numerem 8. Wiem, że będzie na mnie ciążyć duża odpowiedzialność, ale jestem na to gotowy – powiedział Włoch, cytowany na oficjalnej stronie Legii. Jak dodał, związał się z mistrzem Polski, bo zaimponował mu „duch walki miasta i zespołu”.
– Chcę wzmacniać prestiż klubu w Polsce i na arenie europejskiej oraz walczyć o miejsce w składzie i rozwijać się. Ciągle jestem młody, mam 28 lat, i wiem, że mogę być jeszcze lepszym piłkarzem. Zawsze starałem się dawać wszystko dla każdej drużyny, w której byłem – podkreślił.
Piotr Skrobisz