Życzenia świąteczne z konikiem na biegunach
Wtorek, 18 grudnia 2012 (15:25)Kartka świąteczna z wycinanką w formie konika na biegunach w folklorystycznych kolorach – taką formę życzeń Bożonarodzeniowych deputowanym do Parlamentu Europejskiego wybrała polska placówka dyplomatyczna działająca w Brukseli, reprezentująca polski rząd oraz Ministerstwo Spraw Zagranicznych. - To odcinanie się od tradycji chrześcijańskich – zauważa europoseł Marek Gróbarczyk.
Oficjalne życzenia polskiej placówki dyplomatycznej, przesłane na „kartce z konikiem” nie mają nic wspólnego z Bożym Narodzeniem.
- To, co dostaliśmy z ambasady, to żenujący paradoks historyczny. Kartka, która przypomina konika bujanego. Trudno zrozumieć, co to ma oznaczać. Jest to przerażające, bo to rząd de facto idzie jak „stado baranów” za laicyzmem – przenikającym i niezwykle szkodliwych – powiedział europoseł Marek Gróbarczyk na antenie Radia Maryja.
Były minister dodał, że przejawia się to m.in. w tym, że nie wydano zgody na postawienie choinki na głównym placu przed parlamentem. Postawiono natomiast figurę przypominającą rusztowanie.
- To pokazuje zwariowanie tego świata, które jest wspierane przez polski rząd i naszych reprezentantów. Trzeba zadać pytanie, czy to są ludzie, którzy powinni nas reprezentować, bo oni wstydzą się własnej tradycji i nie mają nic wspólnego z tym, z czego się wywodzą – powiedział Gróbarczyk.
Stwierdził też, że takie działanie to wypieranie chrześcijaństwa na rzecz „koników na biegunach”.
To nie pierwsze działanie polskiej placówki dyplomatycznej, które odcina się od polskości i tradycyjnych wartości chrześcijańskich.
Ambasador Polski w Stanach Zjednoczonych Ryszard Schnepf odmówił dzieciom uczęszczającym do polskiej szkoły w stolicy USA zorganizowania w Ambasadzie RP corocznego spotkania świątecznego.
Jak informował „Nasz Dziennik”, 11 grudnia ambasador stwierdził, że "grudzień to dla ambasady nie tylko okres świętowania, ale i realizacji wielu przedsięwzięć o charakterze politycznym, gospodarczym i kulturalnym, które są organizowane wspólnie z polskimi i amerykańskimi partnerami".
MM