• Sobota, 3 października 2026

    imieniny: Jana, Teresy, Ewalda

Platforma w owczych skórach

Poniedziałek, 3 lipca 2017 (19:23)

Ze Stanisławem Kogutem, senatorem Prawa i Sprawiedliwości, członkiem senackiej Komisji Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej, rozmawia Rafał Stefaniuk

Jeszcze nigdy Platforma Obywatelska nie odwoływała się tak często do zdania Kościoła jak ws. przyjmowania uchodźców. Skąd ta nowa, religijna twarz PO?

– Nie jest to dla mnie żadne zaskoczenie, przecież Pan Jezus jasno mówił, żebyśmy strzegli się wilków w owczych skórach. Z tym mamy teraz do czynienia – wilki przebrały się za owce i odwołują się do nauki Kościoła. Gdyby Ewangelia coś dla nich znaczyła, to nie doszłoby do nagrań u Sowy czy afery Amber Gold. Nie przyjęliby konwencji antyprzemocowej i nie promowaliby in vitro. Teraz, gdy zaczęli tracić grunt pod nogami, to pojawiły się uśmiechy w stronę Kościoła. To ma być ich nowa recepta na zwiększenie poparcia.

A może to fundamentalna zmiana sposobu funkcjonowania?

– Cieszę się z nawrócenia każdego grzesznika, jednak aby spowiedź była ważna, konieczne jest spełnienie pięciu warunków. Jednym z nich jest mocne postanowienie poprawy. A o jakiej poprawie może być mowa, gdy rzecznik PO Jan Grabiec kłamie, mówiąc o wypowiedzi proboszcza parafii Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa w Legionowie. Wypowiedzi, która nigdy nie miała miejsca. To nie jest jednorazowy błąd rzecznika. W końcu jak niepodległości broniła go jego koleżanka partyjna Róża Thun. I to było wyjątkowo żałosne widowisko. Mamy więc do czynienia ze świadomym działaniem.

Mieszanie Kościoła w spory polityczne może przynieść pozytywne efekty Platformie?

– Platforma kieruje się jedną starą zasadą: cel uświęca środki. Czy w tej sprawie będzie skuteczna? Śmiem wątpić. Nawiązanie do nauki Kościoła może być pozytywne jedynie w odniesieniu do katolików. Ci jednak pamiętają, że to działacze PO wspierali marsze ateistów i feministek. Przecież to Donald Tusk mówił, że przed biskupami nie będzie klękać. Platforma zawsze chciała Polski laickiej, a społeczeństwo tego nie zapomni. Nie zapomni także ataków na o. dr. Tadeusza Rydzyka. Ataki PO na założyciela Radia Maryja są brutalne i pełne nienawiści.

I te ataki na Ojca Dyrektora ciągle trwają. Ktoś postanowił interweniować u Papieża Franciszka.

– Myśli pan, że to przypadkowe działania? W żadnym wypadku. Ktoś celowo uderza w Radio Maryja, nie mając odwagi podpisać się pod tym paszkwilem, który wysłał do Ojca Świętego. Dlaczego my, katolicy, nie możemy mieć własnych mediów? Katolik nie może czytać prasy, która porusza ważne dla niego tematy? Ataki są przemyślane, bo dziś jesteśmy świadkami ideologicznej bitwy o Polskę. Radio Maryja stoi po stronie Kościoła i głosi Ewangelię, a to wielu osobom się nie podoba. Katolickie media będą kluczowe w walce o dusze Polaków.

Wydaje się jednak, że podstawowe wartości są dla nas wyjątkowo ważne. Tym wyróżniamy się spośród innych narodów Europy.

– To nie jest sytuacja, która będzie trwać wiecznie. Kiedyś nikt by nie pomyślał, że małżeństwem może być coś innego niż związek kobiety i mężczyzny. Dziś wielu Polaków dopuszcza jego homoseksualną formę. Benedykt XVI, wskazując na największe zagrożenia współczesnego świata, mówił o laicyzacji księży, prądach rządzących Unią Europejską i o działaniach masonerii. Jest to wybitny teolog i naukowiec, w dodatku natchniony Duchem Świętym, który wie, o czym mówi. To samo, tylko w inny sposób, mówił św. Jan Paweł II: „Brońcie krzyża od Giewontu do Bałtyku”. Polecenie to w pełni realizuje o. dr Tadeusz Rydzyk. Musimy wiedzieć, że trwa walka dobra ze złem. Musimy wiedzieć, że w 100. rocznicę objawień fatimskich szatan szaleje. Każdy z nas musi sobie odpowiedzieć na pytanie, po czyjej stronie jest: Boga czy szatana. Tu nie można pozostać neutralnym widzem. Nie da się powiedzieć: „szukajmy kompromisu” lub „mnie to nie dotyczy”. Dotyczy to każdego. Już dziś decydujemy, jaką Polskę odziedziczą po nas przyszłe pokolenia. 

Dziękuję za rozmowę.

Rafał Stefaniuk