Janowicz gra dalej
Poniedziałek, 3 lipca 2017 (19:06)Jerzy Janowicz awansował dziś do drugiej rundy wielkoszlemowego turnieju rozgrywanego na trawiastych kortach Wimbledonu.
Rywalem Polaka był Kanadyjczyk Denis Shapovalov. Wielu spodziewało się – albo raczej obawiało – że poniedziałkowe spotkanie może zostać zapamiętane z przyczyn innych niż sportowe. Obaj tenisiści słyną bowiem ze swych charakterów, które do grzecznych i spokojnych nie należą, obaj w przeszłości dawali się poznać z tej drugiej strony – która nijak ma się do definicji tenisa, rozumianego jako sport dla dżentelmenów. I choć na szczęście obyło się bez większych kontrowersji, mniejszych nie zabrakło. Kanadyjczyk mocno protestował przy piłce setowej w trzecim secie, nie zgadzając się z decyzją sędziego, Polak, początkowo zaskakująco spokojny, z czasem zaczął mieć pretensje do arbitrów liniowych. Do większych „wybuchów” jednak nie doszło…
A jeśli chodzi o to, co najważniejsze, czyli sam mecz. Wygrał go, ku naszej radości, Janowicz – 6:4, 3:6, 6:3, 7:6 (7-2). O losach trzech pierwszych setów decydowało jedno przełamanie. W pierwszej i trzeciej partii miało ono miejsce w piątym i drugim gemie, w drugim w szóstym. W czwartej odsłonie obaj tenisiści skutecznie utrzymywali swoje podanie, aż do tie-breaka. W nim nieco wyżej notowany Janowicz wykorzystał swoje większe doświadczenie i większe umiejętności i po dwóch godzinach i 25 minutach walki postawił kropkę nad i. I choć nie był to jakiś porywający występ naszego tenisisty, zostawił po sobie raczej korzystne wrażenie, optymistycznie rokujące przed dalszą częścią zmagań.
Podkreślmy, że łodzianin występuje w Wimbledonie dzięki zamrożonemu rankingowi. Skorzystał z niego w tej imprezie już po raz ostatni. Ubiegłoroczną jej edycję opuścił z powodu problemów zdrowotnych, najdalej zaszedł w 2013 roku, gdy osiągnął półfinał.
Agnieszka Radwańska i Magda Linette zmagania rozpoczną jutro.
Piotr Skrobisz