• Środa, 11 marca 2026

    imieniny: Konstantego, Ludosława

Konflikt wokół budowy świątyni

Poniedziałek, 17 grudnia 2012 (21:24)

Władze stolicy Turcji pierwszy raz w historii udzieliły zgody na budowę świątyni dla Kościoła syryjsko-prawosławnego. Problem w tym, że przyznały na ten cel działkę należącą do Kościoła katolickiego. Decyzja tureckich włodarzy wywołała oburzenie w syryjsko-prawosławnej wspólnocie.

Turecki dziennik „Evrensel” poinformował, że w tej sytuacji przedstawiciele wspólnoty oświadczyli, że zrezygnują z budowy świątyni.

– To skandal, że w taki sposób zostały skwitowane nasze wieloletnie starania o własny kościół – cytuje stanowisko władz kościelnych turecka gazeta.

Okazało się bowiem, że po wielu latach starań wspólnoty syryjsko-prawosławnej miejskie władze stolicy Turcji ostatecznie w ubiegłym tygodniu wydały zgodę na budowę dla niej własnej świątyni. Przydzielono do tego celu działkę w dzielnicy Yeniköy, która jest dawnym cmentarzem chrześcijańskim. Okazało się jednak, że został on odebrany Kościołowi katolickiemu po 1960 r. w ramach wywłaszczania wspólnot chrześcijańskich przez państwo – wyjaśnia Katolicka Agencja Informacyjna (KAI).

- Jesteśmy w pełni gotowi pozostawić wspólnocie syryjsko-prawosławnej część działki, jednak musi nam zostać przede wszystkim przywrócone rzeczywiste prawo własności całej działki – powiedział ks. Bruno Simonelli, cytowany przez inny, turecki dziennik „Radical”. Katolicki kapłan zaznaczył przy tym, że taka decyzja z pominięciem Kościoła katolickiego jest nie do przyjęcia.

Wyznawcy syryjskiego prawosławia oświadczyli, że nie chcą budować kościoła na cmentarzu innej wspólnoty, „a już z całą pewnością nie na cmentarzu należącym do wspólnoty katolickiej, która pozwalała nam korzystać przez wiele lat z jej świątyni”.

KAI podaje, że licząca ok. 10 tys. wiernych wspólnota syryjsko-prawosławna jest drugą co do wielkości grupą chrześcijańską w Stambule. W latach 80. i 90. XX wieku wielu wyznawców tego Kościoła, uciekając przed wojną kurdyjską, osiedliło się w stolicy Turcji. Ponieważ ich wspólnota miała za mało swoich świątyń, przez lata korzystała gościnnie z kościoła katolickiego w dzielnicy Yeniköy.

IK