Ukrainę i Białoruś sparaliżował śnieg
Poniedziałek, 17 grudnia 2012 (11:56)Nasi wschodni sąsiedzi zmagają się z obfitymi opadami śniegu, który doprowadził do paraliżu na drogach. Mokry śnieg łamie gałęzie, zrywa linie energetyczne i powoduje zawalanie się dachów.
1800 pojazdów i uwięzionych w nich ludzi uwolnili w ciągu ostatniej doby z zasp ukraińscy ratownicy, którzy walczą z silnymi opadami śniegu i zamieciami w zachodnich obwodach kraju - podało w poniedziałek Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych w Kijowie.
W Mińsku, na Białorusi, zawiało śniegiem jezdnie, chodniki i przystanki. Milicja drogowa ogłosiła, że na stołecznej obwodnicy wprowadzono ograniczenie prędkości do 50 km/h.
Niektórzy ludzie spędzili na zawianych śniegiem drogach nawet kilkanaście godzin. Ze względu na trudne warunki pogodowe można było do nich dotrzeć tylko z pomocą ciężkiego sprzętu. Milicja zamknęła niektóre drogi dla ruchu samochodowego.
W obwodzie tarnopolskim, w jednym z zablokowanych przez zaspy samochodów, kobieta urodziła dziecko. Poród przyjmował jej mąż, instruowany przez lekarzy przez telefon komórkowy.
Najgorsza sytuacja panuje w okolicach miasta Brody, w obwodzie lwowskim, na trasie z Kijowa do Czopu. Milicja całkowicie wstrzymała tam ruch samochodów.
Tymczasowe ograniczenia w ruchu pojazdów obowiązują także na niektórych drogach w obwodach: wołyńskim, rówieńskim, iwano-frankowskim, tarnopolskim, winnickim, chmielnickim, czerniowieckim.
JF, PAP