• Wtorek, 17 marca 2026

    imieniny: Patryka, Zbigniewa, Gertrudy

USA będą importować ropę

Poniedziałek, 17 grudnia 2012 (11:42)

Prognozowany przez Międzynarodową Agencję Energetyczną (MAE) wzrost wydobycia ropy w Ameryce Północnej nie oznacza, że USA przestaną importować ten surowiec.

Największą zmianą na rynku energetycznym na świecie będzie malejąca zależność USA od importu ropy i gazu - prognozuje MAE w corocznym raporcie World Energy Outlook.

Agencja przewiduje, że ok. 2020 r. USA - które obecnie importują ok. 20 proc. zużywanej ropy - staną się największym producentem ropy. Natomiast w 2030 r. Ameryka Północna stanie się eksporterem netto ropy.

- Nawet jeśli Ameryka Północna będzie produkowała więcej ropy i gazu, dalej będzie potrzebowała tych surowców z importu. Jednak nie będzie już kupować na taką skalę jak obecnie na Bliskim Wchodzie - powiedziała dyrektor wykonawcza Agencji Maria van der Hoeven.

- Ropa z tego regionu będzie wysyłana do Europy, Indii i przede wszystkim do Chin. To właśnie w Indiach i Chinach spodziewamy się największego wzrostu popytu - dodała.

- W Ameryce Północnej mamy rewolucję gazu łupkowego. W naszej ocenie Ameryka w skali świata będzie niewielkim, choć istotnym eksporterem gazu. To oczywiście będzie miało skutki globalne, również jeśli chodzi o ceny - powiedziała dyrektor wykonawcza MAE.

W ocenie Agencji krajem, który nabierze kluczowego znaczenia w regionie, również dla Europy, będzie Irak. Teraz produkuje on ok. 3,2 mln baryłek ropy dziennie, a oczekuje się, że w 2020 r. podwoi dzienną produkcję, by w 2030 r. produkcja przekroczyła 8 mln baryłek dziennie.

- Irak będzie musiał więc poszukiwać sposobów na dywersyfikację eksportu, m.in. obok drogi morskiej także rurociągami. Sądzę, że dla Europy to szansa na zdywersyfikowanie źródeł i dróg transportu gazu i ropy - oceniła Maria van der Hoeven.

AP, PAP