• Niedziela, 22 marca 2026

    imieniny: Katarzyny, Bogusława

Ks. abp Tadeusz Kondrusiewicz wzywa do odpowiedzialności

Sobota, 10 czerwca 2017 (18:32)

Zwierzchnik białoruskich katolików ks. abp Tadeusz Kondrusiewicz wezwał noblistkę Swiatłanę Aleksijewicz do odpowiedzialności za swoje słowa. Pisarka wcześniej stwierdziła, że „na Białorusi katolicy mogliby zacząć zabijać prawosławnych albo kogokolwiek innego”.

„Nie chciałbym, by pani wypowiedź jako laureatki Nagrody Nobla była odebrana jako wezwanie do konfrontacji między wyznaniami. Mam nadzieję, że w pani słowach nie było złych intencji wobec białoruskich katolików” – napisał arcybiskup Kondrusiewicz w liście otwartym, który opublikował w sobotę portal Catholic.by.

„Trzeba jednak pamiętać, że ranić i zabijać mogą nie tylko czołgi i broń, ale również słowa. Będąc osobą publiczną, należy pamiętać o odpowiedzialności za swoje słowa” – dodał metropolita mińsko-mohylewski.

Laureatka literackiej Nagrody Nobla z 2015 roku Swiatłana Aleksijewicz stwierdziła w piątek w wywiadzie dla rosyjskiej niezależnej telewizji Dożdż, że wojna podobna do tej, którą „Rosja rozpoczęła w Donbasie” i która doprowadziła do okupacji Krymu, mogłaby wybuchnąć również na Białorusi.

„Dajcie tam czołgi, broń – i katolicy będą zabijać prawosławnych albo kogokolwiek” – powiedziała Aleksijewicz. Jej zdaniem, ludzie nie żyją polityką, dlatego można im włożyć do głowy wszystko.

„Przyjąłem pani słowa z wielkim smutkiem i przerażeniem” – oświadczył ks. abp Kondrusiewicz. „Z całym przekonaniem mogę powiedzieć, że jest to niemożliwe nawet do wyobrażenia na Białorusi, gdzie historycznie ukształtowały się dobre relacje międzywyznaniowe i religijne, będące naszym bogactwem narodowym i doskonałym przykładem dla całego świata” – ocenił.

Zdaniem metropolity mińsko-mohylewskiego, „ludzka natura jest zdeformowana przez grzech pierworodny, ale z Bożą pomocą może przeciwstawić się pokusom i wyzwaniom czasów i jeśli będzie się do niej uciekać, to nikomu nie uda się włożyć do jego głowy czegokolwiek”.

Arcybiskup wyraził również nadzieję, że pomimo iż nie jest ona osobą religijną, Aleksijewicz będzie z szacunkiem odnosić się do naturalnego prawa człowieka do wolności religijnej, które jest również gwarantowane przez białoruską konstytucję.

JG, PAP