Jasna Góra: Kolejny Wieczór Maryjny
Piątek, 9 czerwca 2017 (12:41)– Niebo jest dla każdego z nas, a kierunek do niego wskazuje Maryja – przekonywali na Jasnej Górze uczestnicy ósmego Wieczoru Maryjnego. Spotkanie z cyklu „Moja Mama jest Królową” poświęcone było tajemnicy Wniebowzięcia NMP. Wieczory stanowią ważny element jubileuszowych obchodów 300-lecia koronacji Cudownego Obrazu Matki Bożej. Gośćmi spotkania byli: rektor paulińskiego seminarium w Krakowie na Skałce i misjonarka świecka w Indiach.
– Maryja wzięta do Nieba z duszą i ciałem wyznacza nam kierunek życia – powiedział o. Grzegorz Prus. Paulin podkreślił, że chociaż był to przywilej Matki Bożej, która swe życie zaczęła w niezwykły sposób, bo była poczęta bez grzechu, i w niezwykły sposób je zakończyła.
– Wiele osób nosi w sobie wielki lęk, co będzie po śmierci, lękamy się, bo śmierć jest tajemnicą. Mamy poczucie własnej słabości, grzeszności i martwimy się, co będzie potem – zauważył o. Prus. Dodał, że im „więcej w nas miłości, tym mniej lęku”.
Zakonnik podkreślał, że tajemnica Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny z duszą, ale i z ciałem jest „promocją cielesności zwłaszcza kobiety”. – Dziś ciałem kobiety próbuje się eksponować zło, redukuje się je do pożądliwości, a cielesność Maryi wskazuje na zupełnie co innego – zauważył o. rektor.
Przypomniał, że przez Maryję Bóg przyszedł na świat. – Ciało w dziele odkupienia jest bardzo ważne. Eucharystia jest ciałem Chrystusa, ciało Maryi zostało uwielbione – powiedział gość wieczoru. To dlatego, jego zdaniem, ważna jest też troska o nasze ciało, o zdrowie.
– Nie chodzi o kult ciała, ale o człowieka stworzonego na podobieństwo Boga – dodała Helena Pyz, lekarka, misjonarka świecka od wielu lat pracująca w Ośrodku Rehabilitacji Trędowatych Jeewodaya w Indiach. Od dzieciństwa cierpiąca na chorobę Heinego-Medina i poruszająca się na wózku inwalidzkim podkreśla, że „ciało jest darem Boga i nawet jeśli jesteśmy okaleczeni np. przez trąd, to nadal jesteśmy Jego własnością i Jego darem”.
Lekarka zauważyła, że tajemnica Wniebowzięcia niesie wiele nadziei. – Wiele razy oprócz leczenia ciała musiałam leczyć duszę, wskazywać właśnie na nadzieję lepszego życia, w Niebie – powiedziała Helena Pyz. Dodała, że „w obliczu śmierci ukazywanie Nieba i sensu cierpienia jest czymś najważniejszym”.
– To dlatego tak bardzo potrzeba katolickich lekarzy i dobrych kapelanów szpitalnych – zauważyła. Misjonarka podkreślała, że kilkakrotnie miała okazję doświadczyć „skrawka Nieba na ziemi”. – To było, gdy chrzciłam dzieci czy dorosłych, którzy umierali. Świadomość, że ten sakrament gładzi grzechy, także ten pierworodny, i że ci ludzie na pewno po śmierci trafią do Nieba, była czymś najcudowniejszym – powiedziała. Dodawała także, że „ludzie, którzy żyją nadzieją Nieba, mimo cierpienia czy bólu są spokojni, pozbawieni buntu, niepokoju i lęku”.
Goście Wieczoru Maryjnego podkreślali, że Wniebowzięcie nie było definitywnym rozstaniem się Maryi z tym światem, bo Ona nadal jest z nami. Czasem pokazuje to dosłownie, np. objawiając się, jak choćby dzieciom w Fatimie.
Scena Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny znajduje się w ołtarzu głównym bazyliki jasnogórskiej, gdzie ze względu na wysoką frekwencję kolejny raz odbywało się spotkanie.
W ramach dziewięciomiesięcznego cyklu wieczorów pod hasłem „Moja Mama jest Królową” odprawiane są Msze św. o przemianę życia Polaków, odbywają się katechezy i świadectwa oparte na tajemnicy życia Najświętszej Maryi Panny.
Spotkania wpisują się w Jubileuszowy Rok 300-lecia koronacji Cudownego Obrazu Matki Bożej i stanowią okazję do refleksji nad znaczeniem królowania Maryi w naszych sercach i w naszej Ojczyźnie.
Wieczory Maryjne odbywają się ósmego dnia każdego miesiąca, ponieważ właśnie 8 września 1717 roku odbyła się koronacja jasnogórskiego wizerunku Matki Bożej.
Ostatie spotkanie przed głównymi uroczystościami 300-lecia koronacji Cudownego Obrazu zaplanowano na 8 lipca. Poświęcone będzie tajemnicy ukoronowania Najświętszej Maryi Panny na Królową Nieba i ziemi.