• Środa, 11 marca 2026

    imieniny: Konstantego, Ludosława

Japonia skręca na prawo

Niedziela, 16 grudnia 2012 (19:47)

Konserwatywna Partia Liberalno-Demokratyczna (PLD) byłego premiera Shinzo Abe zwyciężyła, uzyskując absolutną większość głosów w niedzielnych, przedterminowych wyborach do parlamentu w Japonii.

Na taki wynik wskazują sondaże powyborcze. Telewizja publiczna NHK podała, że PLD, która rządziła Japonią przez prawie cały okres powojenny, otrzymałaby od 275 do 310 miejsc w liczącej 480 mandatów izbie niższej japońskiego parlamentu.

Natomiast jej sojusznik - niewielka partia Nowe Komeito, wspierana przez buddyjską organizację Soka Gakkai, może uzyskać od 27 do 35 mandatów.

Według szacunków, rządząca dotychczas Partia Demokratyczna zdobyła od 55 do 77 mandatów. 

Zgodnie z sondażami powyborczymi PLD mogłaby mieć dwie trzecie głosów w izbie niższej, co pozwoliłoby jej wprowadzać ustawy odrzucane przez Senat, gdzie żadna z partii nie ma większości.

Sukces prawicy jest efektem fali niezadowolenia i rozczarowania rządami Partii Demokratycznej, która po zwycięskich wyborach z 2009 roku nie wywiązała się ze złożonych obietnic, a ponadto przeforsowała w parlamencie bardzo niepopularną ustawę o podwojeniu do roku 2015 podatku obrotowego (obecnie 5 proc.).

Wygląda na to, że nowym premierem zostanie konserwatywny przywódca PLD Shinzo Abe. - Musimy przezwyciężyć kryzys, który przeżywa Japonia. Obiecaliśmy wydobyć Japonię z deflacji i skorygować kurs jena. Sytuacja jest poważna, ale musimy to zrobić - mówił po wyborach w telewizji.

Wygrana PLD oznacza, według Agencji Reutera, że Japonia będzie miała rząd zajmujący twarde stanowisko w sporach terytorialnych z Chinami i Koreą Południową, opowiadający się za pronuklearną polityką energetyczną, za potencjalnie ryzykowną polityką luzowania ilościowego (ang. Quantitative Easing) oraz za wielkimi wydatkami budżetowymi, co ma umożliwić uporanie się z deflacją i osłabić kurs jena.

 

JD, PAP