• Środa, 4 marca 2026

    imieniny: Kazimierza, Łucji, Witosławy

Siatkarki z Czarnogóry minimalnie lepsze

Czwartek, 21 czerwca 2012 (15:12)

Polskie koszykarki przegrały wczoraj w Cetinje z Czarnogórzankami 50:59 (8:15, 13:18, 13:17, 16:9) w swoim drugim meczu grupy B eliminacji do mistrzostw Europy we Francji w 2013 r. Rywalki zwyciężyły po raz trzeci z rzędu.

O zwycięstwie gospodarza, szóstej drużyny ubiegłorocznych mistrzostw Europy w Łodzi przesądziła wygrana walka pod tablicami (37:34) oraz wyższa skuteczność rzutów za trzy punkty. Polki trafiły tylko raz z 14 prób, Czarnogórzanki siedem przy 20 oddanych rzutach. Biało-Czerwone występujące bez kontuzjowanej kapitan Pauliny Pawlak, słabo wykonywały także rzuty wolne - miały 56 procent skuteczności, przy 73 rywalek.

Podopieczne trenera Jacka Winnickiego dobrze broniły zatrzymując zawodniczki gospodarzy na granicy 59 punktów. W pierwszych zwycięskich spotkaniach grupy B zdobywały ponad 80 punktów. Same miały jednak kłopot w ataku. Jedyną, która spisywała się dobrze w ofensywie była Agnieszka Skobel - uzyskała 16 punktów, miała 6 zbiórek i trzy asysty. 

Polki prowadziły tylko na początku po akcjach Skobel 4:1. Potem inicjatywę przejęły Czarnogórzanki. Na obwodzie trudne do zatrzymania były znana z polskich parkietów, 31-letnia rozgrywająca Jelena Skerovic (11 pkt, 7 zbiórek i 7 asyst) oraz naturalizowana Amerykanka Eshaya Murphy (12 pkt, 6 zbiórek, 4 asysty).

Po 10 minutach było 15:8, a do przerwy w Cetinje gospodarz prowadził 33:21. Pod koszem Joanna Walich i Agnieszka Majewska (obydwie miały po siedem zbiórek) walczyły momentami jak równy z równym z liderkami Jeleną Dubljevic (11 pkt i 8 zbiórek) oraz wicemistrzynią Polski z CCC Polkowice Ivą Perovanovic, ale Czarnogórzanki utrzymywały dziesięciopunktowe prowadzenie.

W 33. minucie po rzucie Murphy gospodarz uzyskał najwyższe prowadzenie 59:42, które stawiało Polki przed rewanżem w Inowrocławiu w trudnym położeniu. Końcówka należała jednak do podopiecznych trenera Winnickiego. Odważniejsze akcje Agnieszki Szott i jej imienniczki Makowskiej pozwoliły zniwelować straty poniżej 10 punktów.

W sobotę Biało-Czerwone zmierzą się w Krośnie z Serbkami.

IK, PAP