Uchwała Sejmu profanuje ofiary banderowskiego ludobójstwa
Niedziela, 16 grudnia 2012 (16:00)Środowiska kresowe skierują w poniedziałek pismo do Ewy Kopacz, marszałek Sejmu, by powstrzymała procedowanie uchwały potępiającej akcję „Wisła”. Ich dokument przypomina cały kontekst historyczny tej operacji, która w istocie zapobiegła dalszemu przelewowi krwi na obszarze południowo-wschodniej Polski.
„Pani marszałek, protestujemy przeciwko uchwale o potępieniu akcji >Wisła< i domagamy się jej odrzucenia. Mimo wielu protestów kombatantów i organizacji kresowych, kręgów patriotycznych i społecznych, skierowała Pani uchwałę sejmowej Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych w sprawie akcji >Wisła< na szybką ścieżkę procedowania. Uchwała ta godzi w podstawowy interes Narodu i depcze godność obywateli polskich oraz profanuje ofiary banderowskiego ludobójstwa” – czytamy w piśmie, pod którym podpisało się Porozumienie Pokoleń Kresowych oraz Kresowy Ruch Patriotyczny.
Kresowiacy zaznaczają m.in., że dwa lata po zakończeniu II wojny światowej na południowo-wschodnich obszarach obecnego terytorium Polski „bojówki Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów-Ukraińskiej Powstańczej Armii mordowały ludność polską i paliły wiejskie zagrody”.
Zwraca na to uwagę płk Jan Niewiński, przewodniczący Kresowego Ruchu Patriotycznego, jeden z sygnatariuszy pisma.
– Bandy UPA w dzień udawały tubylców, krzątając się w wiejskich domostwach. Inni odpoczywali w domach miejscowej ludności, „odsypiając pracowite noce”, bądź chronili się w podziemnych kryjówkach i leśnych bunkrach. Natomiast w nocy mordowali ludność polską i dokonywali napadów na obiekty państwowe. W tych warunkach nie można było odróżnić spokojnych mieszkańców wsi od bandytów – podkreśla w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl płk Niewiński.
Ten kontekst akcji "Wisła" jest poruszony również w liście do Kopacz. „W tych okolicznościach niemożliwa była likwidacja band środkami militarnymi, gdyż pociągałyby ofiary ludności cywilnej. Wybrano więc >mniejsze zło<. Zdecydowano przesiedlić miejscową ludność na tereny Ziem Odzyskanych, w tym czasie jeszcze do końca nie zasiedlonych” – napisali kresowiacy.
Nie ukrywają oni oburzenia inicjatywą posłów sejmowej komisji, którzy na posiedzeniu 6 grudnia przyjęli projekt uchwały w sprawie akcji "Wisła" w pierwszym czytaniu. Poparły ją: Platforma Obywatelska, Sojusz Lewicy Demokratycznej oraz Ruch Palikota. Pozostałe ugrupowania parlamentarne: Prawo i Sprawiedliwość, Polskie Stronnictwo Ludowe i Solidarna Polska, są przeciwko.
– Nasz list do marszałek jest obszerny, ponieważ chcieliśmy wyjaśnić posłom, na czym polegała geneza akcji "Wisła" – zauważa płk Niewiński.
Według niego, przyjęcie przez Sejm takiej uchwały byłoby skandalem i zszarganiem pamięci pomordowanych przez UPA. Tymczasem, jak wskazuje, strona ukraińska nie tylko, że nie potępiła ludobójstwa popełnionego przez ukraińskich nacjonalistów na dawnych Kresach Południowo-Wschodnich, ale nawet od pewnego czasu gloryfikuje tę zbrodniczą organizację.
– Oczekujemy od pani marszałek, że przerwie proces legislacyjny nad tą skandaliczną uchwałą – konkluduje pułkownik.
W 1947 r. w ramach akcji „Wisła” przesiedlono ludność ukraińską z Polski Południowo-Wschodniej na ziemie zachodnie i północne. W ten sposób zlikwidowano zaplecze dla band UPA, jaką były wiejskie osady. Wcześniej od 1943 r. ukraińscy nacjonaliści podjęli zorganizowaną akcję wymordowania ludności polskiej z Kresów Południowo-Wschodnich. Szacuje się, że ofiarą tego ludobójstwa mogło paść nawet do 200 tys. ludzi.
Jacek Dytkowski