• Sobota, 11 kwietnia 2026

    imieniny: Filipa, Leona

Pamięci poległym w kopalni „Wujek”

Niedziela, 16 grudnia 2012 (07:50)

W Katowicach rozpoczną się uroczystości w związku z przypadającą dziś 31. rocznicą pacyfikacji strajku w kopalni „Wujek”, podczas której zginęło 9 górników, a 21 zostało rannych. Do masakry doszło w 1981 roku podczas strajku przeciwko ogłoszeniu stanu wojennego.

Obchody rozpoczną się o godz. 12.00 w kościele pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego, gdzie sprawowana będzie Msza Święta. Eucharystii będzie przewodniczył i homilię wygłosi ks. abp Wiktor Skworc.

Według zapowiedzi proboszcza parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Katowicach ks. Ireneusza Tatury, podczas uroczystości metropolita katowicki poświęci tablicę upamiętniającą kilkadziesiąt tysięcy śląskich górników, wywiezionych po drugiej wojnie światowej do pracy przymusowej w ZSRS. Tablica zostanie wmurowana w katowickiej Katedrze Chrystusa Króla.

- W tym roku nastąpi poświęcenie tablicy upamiętniającej dramat śląskich górników. Jan Paweł II powiedział kiedyś, że Naród, który traci pamięć, traci także swoją tożsamość. Myślę, że w Polsce duża część społeczeństwa nie wie o tragedii, jaka spotkała śląskich górników po II wojnie światowej, kiedy kilkadziesiąt tysięcy górników było wywiezionych w głąb Związku Radzieckiego do przymusowej pracy. Wielu z nich nie przeżyło samego transportu, wielu zginęło w trudnych warunkach pracy w kopalniach w Zagłębiu Donieckim, na Syberii, w Kazachstanie. Tablica będzie upamiętniała właśnie tę zsyłkę śląskich górników – powiedział ks. Tatura.

Pacyfikacja kopalni „Wujek” była największą tragedią stanu wojennego. Górnicy zastrajkowali 13 grudnia 1981 r., domagając się uwolnienia przewodniczącego kopalnianej "Solidarności" Jana Ludwiczaka. Potem zażądali też m.in. zniesienia stanu wojennego i zwolnienia wszystkich internowanych. 16 grudnia milicja i wojsko otoczyły kopalnię. W wyniku otwarcia ognia do strajkujących zginęło sześciu górników, jeden umarł kilka godzin po operacji, dwóch kolejnych na początku stycznia 1982 r. Ponad 20 innych górników zostało rannych.

Prawomocny wyrok skazujący na kary od 3,5 do 6 lat więzienia byłych milicjantów za strzelanie do górników zapadł dopiero po blisko 15 latach rozpatrywania sprawy, w czerwcu 2008 r.

JD