IV niedziela wielkanocna
Ewangelia
Niedziela, 7 maja 2017 (09:42)J 10,1-10
„Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem. Kto jednak wchodzi przez bramę, jest pasterzem owiec. Temu otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu; woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je. A kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, owce zaś postępują za nim, ponieważ głos jego znają. Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych”.
Tę przypowieść opowiedział im Jezus, lecz oni nie pojęli znaczenia tego, co im mówił.
Powtórnie więc powiedział do nich Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ja jestem bramą owiec. Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami, a nie posłuchały ich owce. Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony – wejdzie i wyjdzie, i znajdzie pastwisko. Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie i miały je w obfitości”.
Dzieci Wieczernika
Rozważanie
Obraz Dobrego Pasterza był na tyle ważny w młodym Kościele, że tak właśnie często przedstawiano Jezusa – wizerunek młodzieńca niosącego na ramionach baranka spotkać można np. w katakumbach św. Kaliksta w Rzymie. Niedziela Dobrego Pasterza kieruje oczy ludzi wierzących w stronę duchowych przewodników, kapłanów. Świętują oni swoje „urodziny” w Wielki Czwartek. To dzieci Wieczernika. Są z ludu wzięci i dla ludu postawieni. Spotkać ich można na co dzień w parafii, w szkole, na ulicy.
Kapłani to dzieci swoich czasów. Nie są wolni od ułomności. Takich właśnie Chrystus wybrał, aby jeszcze bardziej czytelne stało się świadectwo, że nie ich osobiste predyspozycje się liczą, ale moc wiary, stopień przylgnięcia do Niego. Działanie kapłana jest owocne, kiedy jest otulony modlitwą wspólnoty, gdy ona go wspiera i umacnia, kiedy razem z nią się nawraca. Tu się najpełniej spotykamy. Wypełniając różne zadania, zmagamy się ze swoimi słabościami, szukamy mocy w Chrystusowym krzyżu, kierując spojrzenie w tę samą stronę: ku świętości. Kto o tym zapomni, nie zrozumie, czym jest w swojej istocie Kościół.
Ks. Paweł Siedlanowski