• Piątek, 24 kwietnia 2026

    imieniny: Grzegorza, Fidelisa

Pod patronatem „Naszego Dziennika”

Śladem bł. ks. Bukowińskiego

Czwartek, 27 kwietnia 2017 (18:39)

Karaganda na południu Kazachstanu to miejsce szczególnie związane z postacią bł. ks. Władysława Bukowińskiego, apostoła zesłańców. Wczoraj pielgrzymi z Polski modlili się przy grobie błogosławionego w katedrze pw. Matki Bożej Fatimskiej. Odwiedzili też dawny obóz NKWD w Spassku.

 

Wcześnie rano z położonej w otoczeniu gór, lasów i jezior miejscowości Burabaj pielgrzymi wyruszyli znów na południe, do Karagandy. Po długiej podróży nawiedzili katedrę pw. Matki Bożej Fatimskiej – Matki wszystkich narodów, gdzie przy sarkofagu bł. ks. Bukowińskiego w dolnej kaplicy wzięli udział we Mszy św.

– Pielgrzymujemy po tej nieludzkiej ziemi, stajemy przy grobie tego kapłana, który całe swe życie poświęcił zesłańcom. Tak ich ukochał, że nawet najbliżsi nie zatrzymali go w domu – mówił w homilii ks. Stanisław Kuraś z grupy polskich pątników.

Postać i działalność ks. Bukowińskiego przybliżył także ks. Janusz Potok, proboszcz karagandzkiej katedry.

– Kapłan dla ludzi, człowiek, który chciał coś nowego, który wszystko oddał Panu Bogu i Matce Najświętszej. Wielu ludzi wspomina go jako kapłana o wielkim autorytecie i powadze – podkreślał.

Jak mówił, bł. ks. Bukowiński ochrzcił większość ludzi w Karagandzie, organizował pracę innych księży. Zwracał uwagę na wielką pokorę i skromność apostoła Kazachstanu.

– Jeden człowiek pracujący w kopalni określił go jako katolika w świecie – mówił ks. Potok.

Jego przykład towarzyszy wielu kapłanom, którzy nawiedzają jego grób, którzy organizują pracę w rozległym Kazachstanie.

– Wracam do jego mądrości i doświadczenia, wiary, organizacji duszpasterskiej. Nadziei uczę się ciągle od o. Władysława, dla mnie jest wzorem kapłana i człowieka – podkreślił ks. Potok.

Po Mszy św. świątynię nawiedził ks. bp Adelio Dell’Oro, ordynariusz Karagandy pochodzenia włoskiego.

– Dziękuję, że do nas przyjechaliście – witał pielgrzymów. – Tutaj wiara była przekazywana przez 60 lat bez księży i bez sakramentów. To wielki dar. Dlatego musimy go strzec – dodał. Wiarę na kazachskiej ziemi budowały rodziny polskie, niemieckie.

W Karagandzie są cztery parafie katolickie, seminarium katolickie i jedna parafia greckokatolicka.

Pielgrzymi złożyli też wizytę na terenie dawnego obozu NKWD w Spassku utworzonym w 1941 r. dla jeńców wojennych, wchodzący w skład Karłagu. Obecnie na terenie obozu znajduje się cmentarz z obeliskami upamiętniającymi ofiary stalinowskich represji różnych narodowości.

Drogi Czytelniku,

zapraszamy do zakupu „Naszego Dziennika” w sklepie elektronicznym

Małgorzata Jędrzejczyk, Karaganda