Świat potrzebuje miłosierdzia
Niedziela, 23 kwietnia 2017 (20:41)Świat nie może żyć bez Chrystusowego miłosierdzia. Świat powinien nieustannie wołać: Kyrie eleison! – mówił dziś w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach ks. abp Marek Jędraszewski. Do światowego centrum Bożego Miłosierdzia przyjechali pielgrzymi z całej Polski, ale także z zagranicy, m.in. z Indii, Tajlandii, Tajwanu, Brazylii czy Libanu.
Niedzielne uroczystości poprzedziło całonocne czuwanie modlitewne. O godz. 21.00 w bazylice zostało odprawione nabożeństwo Droga Miłosierdzia.
Sumie odpustowej, która była sprawowana o godz. 10.00 przy ołtarzu polowym, przewodniczył ks. abp Marek Jędraszewski.
W homilii metropolita krakowski przypomniał, że do radości zmartwychwstania Chrystusa prowadziła przez ból i mękę Jezusa, a szczytem było wołanie z krzyża: „Boże mój, Boże, czemuś Mnie opuścił”.
– Tą bezbrzeżną skargą psalmisty Chrystus wziął na siebie cały los człowieka, jego udręki i przerażające czasem poczucie osamotnienia, jednak to nie były Jego ostatnie słowa – mówił ks. abp Marek Jędraszewski. Dodał, że w modlitwie „Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha Mego” Jezus całkowicie oddał się Bogu i z tego oddania wyniknęło zwycięstwo Jego zmartwychwstania, które stało się źródłem nadziei dla wszystkich chrześcijan.
– Żywa nadzieja ma swój fundament w pierwszych słowach, którymi Chrystus zwrócił się do apostołów, a były to słowa pokoju. Zmartwychwstanie bowiem uwalnia nie tylko od lęku przed śmiercią, ale jest zwycięstwem nad ludzkimi grzechami – tłumaczył metropolita krakowski.
Jak zaznaczył kaznodzieja, dzieje ludzkości potoczyły się tak, że powstały państwa, które programowo i systematycznie zaczęły walczyć z chrześcijaństwem, jak w Rosji, Hiszpanii i Meksyku.
– W konsekwencji w imię ateizmu zaczęły się prześladowania chrześcijan i chrześcijaństwa. Fala przemocy i prześladowań ogarnęła również inne kraje. Społeczeństwa od wieków kształtowane przez chrześcijaństwo miały zapomnieć o Chrystusowych słowach: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy obciążeni jesteście!” – zaznaczył metropolita krakowski. Dodał, że właśnie w takim kontekście należy odczytywać objawienia św. Faustyny.
– Ateistyczny humanizm ubiegłego wieku pociągnął za sobą ogrom nieszczęść, tragedii ludów i narodów. W tym kontekście należy patrzeć na powołanie Heleny Kowalskiej, która na przekór temu, co się działo, usłyszała słowa Jezusa: „Tyś radością moją, Tyś rozkoszą mego Serca” – powiedział ks. abp Jędraszewski.
Kaznodzieja przypomniał, że św. Faustyna zobaczyła, jakim nieszczęściem dla człowieka jest znaleźć się poza kręgiem Bożego światła, i widziała, że cały świat potrzebuje jak nigdy dotąd Bożej łaski. Jej największym pragnieniem było zbawienie grzeszników i ratunek dla cierpiących i zrozpaczonych ludzi, którzy uwierzyli ideologiom mówiącym, że człowiek może być samowystarczalny, a Bóg jest mu niepotrzebny.
– O wiarę, która okaże się dla każdego z nas o wiele cenniejsza od zniszczalnego złota, o łaskę miłosierdzia dla nas i całego świata, o niewzruszoną nadzieję osiągnięcia tej radości niewymownej i pełnej chwały, która jest związana z naszym zbawieniem, za wstawiennictwem św. Siostry Faustyny prośmy miłosiernego Boga – zakończył ks. abp Jędraszewski.
Tegoroczne obchody Niedzieli Miłosierdzia odbywały się pod hasłem „Idźcie i głoście Boże Miłosierdzie”. W czasie całego dnia w konfesjonałach posługiwało 150 kapłanów.
Pomimo zimna i opadów deszczu i śniegu pielgrzymi trwali na modlitwie.
– Nie mogłem tu nie przyjechać. Tu jest centrum kultu Bożego Miłosierdzia, tu Pan Jezus przychodził do św. Siostry Faustyny, tu trzeba być w tym jedynym w roku dniu – w święto, o które upomniał się sam Pan Jezus – powiedział nam pan Wojciech z Wrocławia.
Małgorzata Pabis