Przyczyną każdego prześladowania jest nienawiść szatana
Sobota, 22 kwietnia 2017 (19:29)Przyczyną każdego prześladowania jest nienawiść księcia tego świata względem tych, którzy zostali zbawieni i odkupieni przez Jezusa, przez Jego śmierć i zmartwychwstanie – powiedział Papież Franciszek podczas wizyty w sanktuarium Nowych Męczenników na rzymskiej Wyspie Tyberyńskiej.
W przemówieniu Franciszek przypomniał, że świątynia ta jest miejscem, gdzie starożytna historia męczeństwa łączy się z pamięcią nowych męczenników, wielu chrześcijan zabitych przez obłąkane ideologie minionego wieku, i to zabitych tylko dlatego, że byli uczniami Jezusa.
– Wspomnienie bohaterskich świadków epoki starożytnej i niedawnych czasów umacnia nas w świadomości, że Kościół jest Kościołem męczenników. A męczennikami są ci, którzy, jak przypomniała nam Księga Apokalipsy, „przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty, i w krwi Baranka je wybielili” – mówił Ojciec Święty i przypomniał, że mieli oni łaskę wyznawać Jezusa aż do końca, aż do śmierci. – Cierpią, dają życie, a my otrzymujemy błogosławieństwo Boże ze względu na ich świadectwo – podkreślił Papież.
Franciszek wskazał również na wielu męczenników ukrytych, tych mężczyzn i kobiety wiernych łagodnej sile miłości, głosowi Ducha Świętego, którzy w dniu powszednim starają się pomagać swoim braciom i bezwarunkowo kochać Boga.
Rozważając przyczyny męczeństwa chrześcijan, Papież zwrócił uwagę, że u jego podstaw znajduje się nienawiść szatana.
– Przyczyną każdego prześladowania jest nienawiść księcia tego świata względem tych, którzy zostali zbawieni i odkupieni przez Jezusa, przez Jego śmierć i zmartwychwstanie – mówił Franciszek, podkreślając, że o tej nienawiści mówi także Chrystus na kartach Ewangelii wg św. Jana. Ojciec Święty przypomniał, że owa nienawiść i prześladowania trwają nieprzerwanie od czasów Chrystusa i narodzin Kościoła.
– Czego potrzebuje dziś Kościół? – pytał następnie Ojciec Święty, nawiązując do popularnej opinii, że każdy kraj w czasie kryzysu potrzebuje bohaterów. W odpowiedzi Franciszek przypomniał, że potrzebą Kościoła są męczennicy i świadkowie, zarówno „święci życia codziennego”, jak też „ci, którzy mają odwagę przyjąć łaskę bycia świadkami aż do końca, aż do śmierci”.
Na zakończenie Papież zaznaczył, że wspominanie tych świadków i modlitwa w poświęconym im sanktuarium jest wielkim darem dla Wspólnoty św. Idziego, Kościoła rzymskiego, wszystkich wspólnot chrześcijańskich i pielgrzymów przybywających do Rzymu. Jak podkreślił Franciszek, świadectwo męczenników jest źródłem pokoju i jedności, a oni sami uczą, że miłością i łagodnością można przezwyciężyć trwające wojny i okrucieństwa.
Swoją refleksję Papież zakończył modlitwą w intencji odnowy Kościoła, ochrony prześladowanych chrześcijan i przywrócenia pokoju na świecie.