Wybrać wolność i obronić prawdę
Czwartek, 13 grudnia 2012 (21:30)W obronie wolności, niepodległości i demokracji – pod takimi hasłami przemaszerowali ulicami Warszawy uczestnicy manifestacji zorganizowanej w związku z 31. rocznicą wprowadzenia w Polsce stanu wojennego.
Dziś ulicami Warszawy przeszedł Marsz Wolności, Solidarności i Niepodległości zorganizowany przez Prawo i Sprawiedliwość. Z tą inicjatywą solidaryzowało się wiele organizacji, m.in. Akademicki Klub Obywatelski im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu oraz członkowie i sympatycy Stowarzyszenia „Nasza Polonia” w Australii.
Jarosław Kaczyński, prezes PiS, podkreśla, że celem manifestacji jest upamiętnienie kolejnej rocznicy wprowadzenia stanu wojennego, ale przede wszystkim wyrażenie sprzeciwu wobec negatywnych tendencji, jakie mają miejsce w Polsce.
Początek Marszu Wolności, Solidarności i Niepodległości rozpoczął się o godz. 18.00 pod pomnikiem Wincentego Witosa na pl. Trzech Krzyży.
– Chodzi o pamięć tych, którzy polegli 31 lat temu, ale też wiele osób przyjechało, by wyrazić swoje niezadowolenie z rządów Donalda Tuska. Przyszliśmy, żeby bronić wolności słowa. Nie o taką demokrację walczyliśmy – to tylko niektóre z wypowiedzi podpytywanych przez dziennikarzy ludzi, którzy wzięli udział w manifestacji.
Cały pl. Trzech Krzyży zapełnił się biało-czerwonymi flagami i transparentami. Manifestanci złożyli pod pomnikiem Witosa kwiaty, odśpiewali hymn narodowy i oddali hołd odczytanym z imienia i nazwiska ofiarom stanu wojennego.
Głos zabrała m.in. aktorka Halina Łabonarska, która zaprezentowała deklarację ideową Marszu.
„Chcemy być godni naszych przodków, którzy potrafili jak żołnierze z Katynia wybrać wolność i obronić prawdę nawet w czasach najtrudniejszych. Przypominają nam to niewybrzmiałe nad ich mogiłami słowa - testament prezydenta Lecha Kaczyńskiego z 10 kwietnia 2010 r.: „historia nie ma końca”. Także i dziś w początkach XXI w. ponad dwie dekady po odzyskaniu suwerenności oraz praw politycznych i związkowych, a więc w czasach łatwiejszych: wolność, solidarność i niepodległość pozostają wciąż naszym wyzwaniem” – czytała Łabonarska.
Wyrażono następnie podziękowania m.in. ks. bp. Antoniemu Pacyfikowi Dydyczowi, ks. bp. Ignacemu Decowi, ks. bp. Edwardowi Frankowskiemu, sędziemu Bogusławowi Nizieńskiemu, senatorowi Zbigniewowi Romaszewskiemu, kpt. Zbigniewowi Sulatyckiemu tworzącym Komitet Honorowy Marszu, którzy podpisali się pod tą deklaracją.
Prezes PiS w swoim wystąpieniu wskazał m.in., że celem Marszu jest przypomnienie faktów historycznych, o których często się zapomina.
- Bo bardzo często można dzisiaj usłyszeć od młodych ludzi, że nie wiedzą nawet, kiedy był stan wojenny. Dlatego dziś trzeba podziękować tym wśród nauczycieli, wychowawców, którzy uczą dobrze naszej historii. Których uczniowie wiedzą, kiedy był stan wojenny i co dla Polski oznaczał. Ten Marsz jest także podziękowaniem dla nich. Ale jest ten marsz przede wszystkim spojrzeniem w przyszłość. Jeśli mówimy o wolności, solidarności, niepodległości, to mówimy o tych podstawowych wartościach przede wszystkim z myślą o tym, co będzie - oświadczył Kaczyński.
Na trasie manifestacji udającej się w kierunku Belwederu poprzez złożenie kwiatów zostali upamiętnieni kolejni poza Witosem wybitni przywódcy narodowi oraz wielcy przyjaciele Polaków: Ronald Reagan, Stefan Grot-Rowecki, Ignacy Paderewski, Roman Dmowski i Józef Piłsudski. Przed czołem marszu niesiony był m.in. olbrzymi transparent: „Wolność, Solidarność, Niepodległość”.
Jacek Dytkowski