• Poniedziałek, 23 marca 2026

    imieniny: Pelagii, Feliksa, Oktawiana

Komisja Europejska grozi Węgrom

Środa, 12 kwietnia 2017 (21:34)

KE zagroziła rządowi Węgier wszczęciem postępowań o naruszenie prawa UE m.in. w związku z przyjęciem przez ten kraj przepisów ograniczających działalność uniwersytetów. Bruksela oskarża Budapeszt o łamanie unijnych zasad.

Bezpośrednią przyczyną zajęcia się przez komisarzy sprawą Węgier na cotygodniowym posiedzeniu KE było przyjęcie przez Budapeszt ustawy, która zdaniem krytyków jest skierowana przeciw Uniwersytetowi Środkowoeuropejskiemu (CEU), uczelni założonej przez światowej sławy amerykańskiego spekulanta George'a Sorosa. Nowe prawo zostało uchwalone mimo międzynarodowej krytyki, nie tylko ze strony UE, oraz wielotysięcznych protestów studenckich w Budapeszcie.

Szef KE Jean-Claude Juncker mówił w tym tygodniu, że nie podoba mu się ta decyzja, która przez wielu jest obierana jako próba zamknięcia CEU.

– Uniwersytet Środkowoeuropejski jest jedną z najważniejszych placówek nie tylko na Węgrzech, ale w całym europejskim obszarze edukacyjnym – ocenił Timmermans, zwracając jednocześnie uwagę na konieczność zapewnienia tej uczelni dalszego funkcjonowania bez przeszkód.

W tym celu KE chce w trybie pilnym przenalizować węgierską ustawę o szkolnictwie wyższym pod kątem jej zgodności z prawem UE.

– Kolegium zgodziło się dziś, że [...] musimy szybko zakończyć gruntowną ocenę zgodności nowego prawa z wolnym przepływem usług i swobodą przedsiębiorczości, jak również z unijnymi regułami dotyczącymi przyjmowania badaczy z krajów trzecich – oświadczył wiceszef Komisji.

KE przygląda się nie tylko węgierskim regulacjom, które zagrażają działalności CEU, ale też propozycjom w sprawie działalności organizacji pozarządowych oraz prawu odnoszącemu się do uchodźców.

Mimo krytycznej oceny zmian przeprowadzanych na Węgrzech KE nie zdecydowała się na wszczęcie procedury ochrony praworządności, jaką prowadzi wobec Polski. Wiceszef Timmermans tłumaczył, że w sensie formalnym nie ma systematycznego zagrożenia praworządności na Węgrzech, tak jak – według KE – ma to miejsce w Polsce.

Timmermans podkreślał, że jest różnica pomiędzy Polską i Węgrami, bo – jak ocenił – władze z Warszawie „w zasadzie odmówiły dialogu” z KE. Wezwał kraje członkowskie, by zaangażowały się w sprawy dotyczące zarówno Polski, jak i Węgier. Przyznał, że przypadki obu krajów są różne, ale w obu potrzeba dialogu.

– Potrzebny jest polityczny dialog z premierem (Węgier) Viktorem Orbánem na temat tego, w jakim kierunku chce, by szedł jego kraj [...], czy podziela nasze wartości – powiedział Timmmermans.

Poinformował, że „na radarze KE” jest przedstawiony w ubiegłym tygodniu przez rządzący na Węgrzech Fidesz projekt nowelizacji ustawy o organizacjach pozarządowych. Nowe prawo ma zobowiązywać te organizacje pozarządowe, które otrzymują fundusze z zagranicy, do rejestrowania się jako „organizacje wspierane z zagranicy”. – Będziemy uważnie śledzić tę propozycję – zaznaczył wiceszef KE, wskazując, że działania podejmowanie wobec organizacji pozarządowych nie mogą prowadzić do dyskryminacji wewnątrz UE.

Komisja ma też przeanalizować nową węgierską ustawę, która przewiduje obligatoryjne zatrzymywanie osób ubiegających się o azyl. – Wzbudza ona poważne wątpliwości, jeśli chodzi o zgodność z prawem unijnym – ocenił Timmermans.

Biuro Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców (UNHCR) skrytykowało te przepisy, zwracając uwagę, że w świetle tego prawa osoby ubiegające się o azyl, w tym dzieci, są umieszczane przy granicy w kontenerach otoczonych ogrodzeniem z drutu kolczastego przez cały okres rozpatrywania ich wniosków.

W tej sprawie pod koniec marca do Budapesztu udał się unijny komisarz ds. migracji Dimitris Awramopolus, który zwrócił uwagę na problem i zaoferował ekspertyzy prawne KE, które pomogłyby rozwiązać problem.

– Kolegium będzie uważnie się przyglądać, czy możliwy będzie postęp w tej sprawie, i będzie działać, jeśli nie będziemy dostrzegać odpowiedniego rozwoju sytuacji wkrótce – ostrzegł Timmermans.

RS, PAP