• Środa, 11 marca 2026

    imieniny: Konstantego, Ludosława

W procesie Tymoszenko tylko uchybienia?

Czwartek, 13 grudnia 2012 (11:56)

Amerykańscy prawnicy ustalili w raporcie, że w czasie ubiegłorocznego procesu doszło do poważnych naruszeń praw przysługujących byłej premier Julii Tymoszenko. Twierdzą jednak, że brak jest podstaw, by sądzić, że jej proces był polityczny. Raport został napisany na zamówienie władz Ukrainy.

Zespół prawników, kierowany przez byłego doradcę w Białym Domu Gregory'ego B. Craiga, uznał, iż byłej premier odmówiono pomocy prawnej w „krytycznych momentach” procesu. Przy innych okazjach jej prawnikom zabroniono powoływania odpowiednich świadków.

Według "New York Timesa", oba te ustalenia dają szansę na pozytywne rozpatrzenie przez byłą premier skarg do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu - w sprawie bezprawnego, jej zdaniem, aresztowania w sierpniu 2011 roku oraz naruszenia jej prawa do rzetelnego procesu sądowego.

Mimo to, jak napisał nowojorski dziennik, prawnicy z kancelarii Skadden, Arps, Slate, Meagher & Flom najwyraźniej stoją po stronie rządu prezydenta Wiktora Janukowycza, który zamówił raport. „Ustalili oni, że skazanie Tymoszenko było poparte materiałem dowodowym zaprezentowanym na procesie i nie znaleźli dowodów, by poprzeć jej główne twierdzenie: że proces był umotywowany politycznie przez Janukowycza, jej głównego rywala, aby ją zmarginalizować i zgnębić główną ukraińską partię opozycyjną" - uważa gazeta.

Julia Tymoszenko w ubiegłym roku została skazana na siedem lat pozbawienia wolności. Formalnie oskarżono ją o naruszenia przy zawieraniu kontraktów gazowych z Rosją, jednak ona sama twierdzi, że została skazana na zlecenie Janukowycza.

JD, PAP