USA atakuje syryjskie lotnictwo
Piątek, 7 kwietnia 2017 (08:52)USA dokonały w piątek nad ranem ataku na bazę lotnictwa syryjskiego z użyciem 59 pocisków samosterujących Tomahawk. Stany Zjednoczone zarzucają Syrii atak bronią chemiczną na opanowane przez rebeliantów miasto.
– Dzisiejszej nocy rozkazałem przeprowadzenie precyzyjnego ataku na bazę lotniczą w Syrii, skąd został dokonany atak z użyciem broni chemicznej. Powstrzymanie i przeciwdziałanie rozprzestrzenianiu śmiercionośnej broni chemicznej leży w żywotnych interesach bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych – powiedział prezydent Donald Trump we wcześniej przygotowanym oświadczeniu nadanym z jego rezydencji Mar-a-Lago na Florydzie.
Trump w swojej rezydencji, zwanej południowym Białym Domem, podejmuje właśnie przywódcę Chin Xi Jinpinga. Przedstawiciele Białego Domu nie ujawnili, czy chiński przywódca został poinformowany wcześniej o planowanym ataku.
Trump wezwał wszystkie „cywilizowane państwa” do przyłączenia się do Stanów Zjednoczonych w celu obalenia władz w Syrii.
Jak poinformował szef Pentagonu James Mattis, atak z użyciem pocisków manewrujących Tomahawk został przeprowadzony o godzinie 20.45 czasu waszyngtońskiego w czwartek (2.45 czasu polskiego w piątek). O planowanym ataku Pentagon poinformował wcześniej dowództwo sił rosyjskich stacjonujących w Syrii, aby uniknąć przypadkowych rosyjskich ofiar ataku.
Celem ataku przeprowadzonego z dwóch amerykańskich niszczycieli USS „Porter” i USS „Ross”, znajdujących się we wschodnim rejonie Morza Śródziemnego, była baza lotnictwa syryjskiego al-Shajrat w prowincji Homs.
Według amerykańskiego wywiadu, z bazy tej wystartował samolot syryjskiego lotnictwa wojskowego, który we wtorek zrzucił bombę ze śmiercionośnym gazem bojowym sarinem na miejscowość Chan Szajchun.
Pięć osób zginęło, a siedem odniosło obrażenia w nocnym ataku sił USA na bazę lotniczą syryjskich wojsk rządowych Szajrat w prowincji Hims – poinformował w piątek gubernator tej prowincji Talal Barazi. Jego zdaniem, liczba ofiar nie wzrośnie już znacząco.
Gubernator Barazi powiedział libańskiej telewizji Al-Majadin, że atak spowodował straty wśród ludności cywilnej we wsi położonej niedaleko zaatakowanej bazy.
Wcześniej Barazi informował w rozmowie z tą telewizją, że atak spowodował śmierć co najmniej czterech syryjskich wojskowych, w tym jednego oficera, oraz wyrządził szkody materialne.
Ta sama libańska stacja poinformowała, że dowództwo armii syryjskiej zdążyło ewakuować większość samolotów z bazy przed amerykańskim atakiem.
RP, PAP