Rodziny są powołane do bycia misjonarzami miłosierdzia
Czwartek, 30 marca 2017 (18:28)List Papieża Franciszka adresowany na ręce prefekta Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia, ks. kard. Kevina Farrella, w związku z przygotowaniami do przyszłorocznego Światowego Spotkania Rodzin w Dublinie.
Do mojego czcigodnego Brata
Kardynała Kevina Farrella
Prefekta Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia
Na zakończenie VIII Światowego Spotkania Rodzin, które odbyło się w Filadelfii w wrześniu 2015 r., ogłosiłem, że następne spotkanie z rodzinami katolickimi całego świata odbędzie się w Dublinie. Pragnąc zacząć obecnie nasze przygotowania, z radością potwierdzam, że odbędzie się ono od 21 do 26 sierpnia 2018 roku na temat: „Ewangelia rodziny: radość dla świata”. W odniesieniu do tej tematyki i jej rozwoju chciałbym dać kilka bardziej szczegółowych wskazań. Moim pragnieniem jest bowiem, aby rodziny miały możliwość pogłębienia swej refleksji i dzielenia się treścią posynodalnej adhortacji apostolskiej „Amoris laetitia”.
Ktoś mógłby zapytać: czy Ewangelia jest nadal radością dla świata? Albo: czy rodzina jest nadal dobrą nowiną dla dzisiejszego świata?
Jestem pewien, że tak! A owo „tak” jest mocno zakotwiczone w planie Boga. Miłość Boga jest Jego „tak” dla całego stworzenia i dla jego centrum, którym jest człowiek. Jest to „tak” Boga dla związku między mężczyzną a kobietą, w otwartości i służbie dla życia na wszystkich jego etapach. Jest to „tak” i zaangażowanie Boga na rzecz ludzkości tak często poranionej, skrzywdzonej i zdominowanej przez brak miłości. Rodzina jest więc „tak” Boga, który jest Miłością. Jedynie wychodząc z miłości, rodzina może ukazać, upowszechniać i odrodzić umiłowanie Boga w świecie. Bez miłości nie można żyć jako dzieci Boże, jako małżonkowie, rodzice i bracia.
Chcę podkreślić, jak jest ważne, aby rodziny często zadawały sobie pytanie, czy żyją, wychodząc z miłości, dla miłości i w miłości. Oznacza to konkretnie dawanie siebie, przebaczanie sobie nawzajem, bycie cierpliwymi, uprzedzanie drugiego, wzajemne szanowanie siebie. Jakże lepsze byłoby życie rodzinne, jeśli codziennie żylibyśmy trzema prostymi słowami: „czy mogę?”, „dziękuję”, „przepraszam”. Codziennie doświadczamy kruchości i słabości. Dlatego każdy z nas, zarówno rodziny, jak i duszpasterze, potrzebujemy na nowo pokory, która kształtowałaby pragnienie formowania siebie, wychowywania się, by być uprzejmymi, aby pomagać i przyjmować pomoc, aby towarzyszyć, rozpoznawać i włączać wszystkich ludzi dobrej woli. Marzę o Kościele wyruszającym w drogę, wolnym od autoreferencyjności, Kościele, który nie mija z daleka ludzkich ran, Kościele miłosiernym, który głosiłby istotę objawienia Boga Miłości, którą jest Miłosierdzie. Jest to to samo miłosierdzie, które czyni nas nowymi w miłości. A wiemy, jak bardzo rodziny chrześcijańskie są miejscem miłosierdzia i świadkami miłosierdzia. Po Jubileuszu Nadzwyczajnym będą nimi jeszcze bardziej, zaś spotkanie w Dublinie będzie mogło dać konkretne tego znaki.
Dlatego wzywam cały Kościół do uwzględnienia tych wskazań w przygotowaniu duszpasterskim najbliższego światowego spotkania.
Przed tobą, drogi bracie, wraz z twoimi współpracownikami staje zadanie szczegółowego nakreślenia nauczania „Amoris laetitia”, z którym Kościół pragnie, aby rodziny zawsze były w drodze, w tej pielgrzymce wewnętrznej, która jest przejawem autentycznego życia.
Moje myśli biegną w sposób szczególny do archidiecezji Dublin i całego umiłowanego narodu irlandzkiego ze względu na wielkoduszne przyjęcie i trud, jaki wiąże się z goszczeniem tak doniosłego wydarzenia. Niech Pan wynagrodzi wam już teraz, udzielając obfitych łask niebieskich.
Niech Święta Rodzina z Nazaretu prowadzi, towarzyszy i błogosławi waszą posługę oraz wszystkie rodziny biorące udział w przygotowaniu wielkiego Światowego Spotkania w Dublinie.
Watykan, 25 marca 2017
FRANCISZEK