Dziś w „Naszym Dzienniku”
W „Krupińskim” już nie fedrują
Wtorek, 28 marca 2017 (02:38)Nie ma szans na cofnięcie decyzji o zamknięciu kopalni „Krupiński”. Związkowcy uważają, że to decyzja szkodliwa społecznie i ekonomicznie.
Kopalnia Węgla Kamiennego „Krupiński” w Suszcu koło Pszczyny to jeden z zakładów wydobywczych Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Na początku kwietnia zakład trafi do Spółki Restrukturyzacji Kopalń, a ponad 1200 górników i pracowników innych działów zostanie skierowanych do innych kopalń JSW.
Przeciwko decyzji o likwidacji „Krupińskiego” protestują związki zawodowe. Mieczysław Kościuk, przewodniczący komisji zakładowej „Solidarności” w kopalni „Krupiński”, uważa, że to zła decyzja zarządu JSW, którą poparło też Ministerstwo Energii. Przede wszystkim ze względów gospodarczych, bo w tej kopalni można jeszcze przez wiele lat fedrować węgiel. „Krupiński” ma bowiem koncesję wydobywczą jeszcze do 2030 roku, ale jeszcze ważniejsze jest to, że ma ogromne pokłady węgla koksowego bardzo dobrej jakości. Trzeba tylko wykonać do niego przekopy.
Według Kościuka, nie są to duże nakłady w stosunku do przyszłych korzyści. – Trzeba wykonać dwa przekopy, by dojść do złoża węgla, to jest po 650 metrów. Nie można dopuścić do tego, żeby 200 mln ton węgla zmarnowano – podkreślił przewodniczący „Solidarności” w kopalni „Krupiński”. Mieczysław Kościuk zaznaczył też, że byłyby to niższe koszty niż zapłacenie za likwidację kopalni, które są szacowane na 1 mld zł.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym