Internauci w obronie kobiet
Piątek, 17 marca 2017 (03:21)Internauci domagają się od rządu stanowczego sprzeciwu wobec forsowanej na forum ONZ promocji gender, aborcji i seksedukacji.
Od 13 marca trwa 61. sesja Komisji ds. Statusu Kobiet ONZ. Podczas odbywających się w Nowym Jorku obrad przedstawiciele krajów członkowskich debatują nad szczegółowym przeznaczeniem miliardów dolarów, które docelowo mają stanowić pomoc dla kobiet i dziewcząt.
Jednakże w ocenie uczestników obrad ważniejsze niż walka z biedą, głodem czy brakiem wody pitnej są promocja aborcji i ideologii gender oraz seksedukacja. Za takim przeznaczeniem pieniędzy szczególnie aktywnie lobbuje Unia Europejska.
Niestety jak dotąd przedstawiciele państwa polskiego nie opowiedzieli się przeciwko forsowaniu idei, które są sprzeczne z poglądami większości Polaków. Milczenie Polski odbierane jest jako danie cichej zgody na taki, a nie inny obrót spraw.
Z tą sytuacją nie mogą się pogodzić internauci, którzy domagają się, aby polska delegacja zamieniła milczenie na stanowczy sprzeciw. Swoje żądania wyartykułowali w specjalnej elektronicznej petycji do Rady Ministrów.
„Stanowczo domagam się wycofania poparcia Polski dla radykalnych poprawek do dokumentu podsumowującego 61. sesję Komisji ds. Statusu Kobiet ONZ, forsowanych przez Unię Europejską” – piszą internauci.
Użytkownicy internetu zwracają uwagę, że forsowane pomysły są niezgodne z polską Konstytucją, a także mijają się z potrzebami kobiet.
„Poprawki odnoszące się do aborcji, permisywnej edukacji seksualnej, orientacji seksualnej i tożsamości płciowej, stoją w rażącej sprzeczności z przepisami prawa polskiego, w tym Konstytucji RP oraz z rzeczywistymi potrzebami i interesami kobiet na świecie” – czytamy w petycji.
Jak dotąd apel do rządu podpisało już prawie 53 tys. osób. Elektroniczny formularz znajdziesz TUTAJ.
RS