Nie bójmy się działać z rozmachem i z wizją
Środa, 15 marca 2017 (21:32)List do współbraci z okazji święta św. Klemensa M. Hofbauera.
Drodzy Współbracia!
Niedawno zakończyła się II sesja XVI Kapituły Prowincjalnej, podczas której wypracowaliśmy Plan pastoralny na lata 2017-2021 z myślą przewodnią „Radość ewangelizacji młodych z młodymi. Młodzież, małżeństwo, rodzina”. Wiadomo jednak od dawna, że słowa wytyczają kierunek, natomiast przykłady pociągają. W tym kontekście pragniemy spojrzeć na św. Klemensa Hofbauera, świętując w tym roku jego liturgiczne wspomnienie. Mamy okazję wczytać się w jego listy, z których przebija duszpasterska intuicja i ewangelizacyjna gorliwość świętego Współbrata. Niech jego świadectwo nas inspiruje, aby trafnie i z odwagą podejmować wyzwania apostolskie naszej doby.
W naszym kościele odbywa się jakby misja nieustanna. […]. Poza tym nie ma prawie ani jednego dnia w ciągu roku, kiedy nie głoszono by kazania w czasie Mszy św. z wystawieniem Najświętszego Sakramentem, jak również w czasie nawiedzenia Najświętszego Sakramentu (Warszawa, 22.07.1799, List do o. gen. Blasucciego).
Jeżeli leży nam na sercu zdobycie dla Kościoła Bożego ludu […] to publiczne Msze św. i wszelkie nauczanie młodzieży musi się odbywać jak najbardziej uroczyście i z piękną oprawą zewnętrzną. Należy przy tym działać z apostolską gorliwością i wielką roztropnością. Koniecznie trzeba założyć szkoły dla młodzieży obojga płci i głosić codziennie, nawet krótko, Słowo Boże oraz łamać chleb dla maluczkich. Publiczne kościelne święta przyciągają umysły i przełamują uprzedzenia wobec wiary. Lud więcej przeżywa wzrokiem aniżeli słuchem, więcej rozumie wzrokiem (Wiedeń, 15.03.1815, List do abp. A. Severolego, nuncjusza w Wiedniu).
Jesteśmy powołani do głoszenia Słowa Bożego, a w obecnym roku motywowani duszpasterskim hasłem „Idźcie i głoście”. Zachęcam, byśmy za przykładem św. Klemensa zadbali o głoszenie Słowa Bożego także w czasie codziennych Mszy Świętych. Zachęcam do chętnego i twórczego podejmowania wyzwań duszpasterskich. Nie szczędźmy czasu i środków, aby wspierać wychowanie i dojrzewanie w wierze młodzieży. Obecnie jest to grupa, którą w naszych czasach możemy zaliczyć do szczególnie zagubionych, ubogich i opuszczonych.
Nie bójmy się działać z rozmachem i z wizją. Wszak nie chodzi tu o działania w oparciu o własne wysiłki i plany, ale o szczere zaufanie Bogu i wiarę w Bożą Opatrzność.
Bez takiej postawy nie znajdziemy motywacji i odwagi do zmiany bezowocnych przyzwyczajeń i wychodzenia do nowych miejsc z orędziem Ewangelii. Żyjmy jak Apostoł
Warszawy, w głębokim przekonaniu, że przeżywanie – czasem niełatwego – życia we wspólnocie i wspólne podejmowanie działań apostolskich ma siłę wiarygodnego świadectwa.
Nie szukam mojej własnej wygody. Gdybym tego szukał, to gdzie mógłbym znaleźć bardziej przyjemne życie niż pośród moich współbraci w Warszawie, gdzie mógłbym przyglądać się w spokoju ich działalności i cieszyć się razem z nimi w pokoju? Nie musiałbym w moim podeszłym wieku niszczyć mojego zdrowia głodem, kłopotami, zmartwieniami, zmęczeniem, trudami podroży i niepogodą. Nie chcę szukać moich własnych wygód! Chwała Boża, dobro Kościoła, zbawienie dusz, które dzisiaj znajdują się w niebezpieczeństwie: to leży mi na sercu! (Wiedeń, 16.12.1803, List do abp. A. Severolego, nuncjusza w Wiedniu).
Św. Klemens jest dla nas wzorem misjonarza, człowieka pełnego ufności w Boże prowadzenie i odważnego w podejmowaniu nowych wyzwań. Takiej odwagi i gorliwości
ducha życzę każdemu z Was: młodym, którzy przygotowują się do posługi, misjonarzom i duszpasterzom zaangażowanym w misję, zniechęconym, aby nabrali ducha, oraz chorym współbraciom, aby ofiarą swojego cierpienia wspierali dzieło misyjne prowincji i zgromadzenia.
W Chrystusie Odkupicielu
o. Janusz Sok CSsR, prowincjał