Bez nadziei na zmiany w Ziemi Świętej
Niedziela, 12 marca 2017 (12:35)Nie łudźmy się, że zmiana ekipy rządzącej w Stanach Zjednoczonych zmieni coś w Ziemi Świętej – uważa administrator apostolski Łacińskiego Patriarchatu Jerozolimy abp Pierbattista Pizzaballa.
W wywiadzie dla włoskich mediów katolickich – telewizji TV 2000 i tygodnika „Famiglia Cristiana” – podkreślił, że ewentualne zmiany będą możliwe, jeżeli zmieni się polityka wobec tych ziem. Konieczne jest, aby obie strony, izraelska i palestyńska, naprawdę, a nie tylko wirtualnie, zechciały spotkać się w celu osiągnięcia porozumienia.
Były franciszkański kustosz Ziemi Świętej zwrócił uwagę, że ewentualne przeniesienie ambasady Stanów Zjednoczonych do Jerozolimy może mieć bardzo poważne skutki.
– Uważam, że mogłaby pojawić się na to bardzo mocna odpowiedź ze strony krajów arabskich, islamskich, a także mieszkańców tego terenu. Byłaby ona w stanie spowodować wiele trudności również na szczeblu międzynarodowym i lokalnym – zaznaczył arcybiskup.
Mówiąc natomiast o Europie, zauważył, że pozostaje ona bardzo mocno zajęta swoimi problemami i coraz mniej interesuje się wydarzeniami wokół niej.
– Jedyne, na czym skupia obecnie uwagę, to napływ uchodźców z Bliskiego Wschodu i krajów Afryki Północnej. Czyni tak jednak, aby zobaczyć, jakie będą skutki dla niej samej, nie patrząc na przyczyny tych migracji spowodowanych wielkimi kryzysami politycznymi i społecznymi – stwierdził administrator apostolski Patriarchatu Łacińskiego.
RS, KAI