• Poniedziałek, 23 marca 2026

    imieniny: Pelagii, Feliksa, Oktawiana

Decyzja w sprawie szefa RE na tym szczycie

Czwartek, 9 marca 2017 (15:51)

Premier sprawującej prezydencję w Unii Europejskiej Malty Joseph Muscat wykluczył przełożenie decyzji dotyczącej wyboru przewodniczącego Rady Europejskiej na inny niż czwartkowy szczyt UE. Decyzja powinna zapaść dzisiaj – powiedział.

- Podjęcie tej decyzji zaplanowano na dzisiaj (...). Jeśli coś znajduje się w porządku obrad, to w tej sprawie jest podejmowana decyzja – powiedział w czwartek dziennikarzom w Brukseli Muscat.

Szef MSZ Witold Waszczykowski zapowiedział wcześniej tego dnia, że Polska będzie chciała odłożyć decyzję w tej sprawie. Odnosząc się do tych słów premier Malty, powiedział, że „zasady są jasne”.

– Każde państwo członkowskie ma prawo robić to, co jest w jego ocenie najlepsze. Nie mam zamiaru przeszkadzać w tym, co zdecydował polski rząd. Moja pozycja jest bardzo jasna, jako przewodniczący muszę szanować pozycję każdego państwa członkowskiego. Są jasne reguły dotyczące tego, co dzisiaj będzie się działo. Nie decyduję o nich ja, nie decyduje o tym żaden rząd ani prezydent, regulują to zasady i traktaty – powiedział maltański polityk.

Muscat był też pytany o to, czy dyskutowana będzie kandydatura Jacka Saryusz-Wolskiego zgłoszona przez Polskę. – Nie mogę powstrzymać nikogo od podjęcia interwencji ze strony rządu, więc nie mogę powiedzieć polskiej premier, co mówić albo czego nie mówić – odpowiedział.

Wybór szefa RE to pierwszy punkt szczytu, który rozpocznie się w czwartek po południu. To Muscat jako premier sprawującej przewodnictwo Malty przejmie od obecnego przewodniczącego Rady Donalda Tuska prowadzenie szczytu, gdy szefowie państw i rządów rozpoczną dyskusję nad tym punktem.

O reelekcję ubiega się Tusk. Saryusz-Wolski to jedyny kontrkandydat obecnie urzędującego szefa RE. Polski rząd chciał, by wspierany przez niego kandydat został zaproszony na szczyt. Prezydencja maltańska poinformowała jednak w środę, że Saryusz-Wolski nie będzie mógł wziąć udziału w obradach, ponieważ nie było w UE jednomyślności w tej sprawie.

W czwartek rano szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski powiedział, że nie ma potrzeby wybierania na obecnym szczycie szefa Rady Europejskiej. „Będziemy robili wszystko, aby do tego głosowania nie doszło” – podkreślił. Zapowiedział, że jeśli czwartkowe głosowanie ws. wyboru szefa RE będzie „forsowane” przez państwa UE, to szczyt może być zagrożony.

RS, PAP