Nowy Sącz wolny od Armii Czerwonej
Wtorek, 11 grudnia 2012 (20:27)Zbiorowa mogiła żołnierzy Armii Czerwonej w Nowym Sączu w końcu zostanie przeniesiona z centrum miasta na cmentarz komunalny. Również pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej, który od dziesięcioleci niewzruszony straszył swoim widokiem mieszkańców Nowego Sącza, ma zostać zabrany z al. Wolności. Kiedy to jednak nastąpi, nie wiadomo.
Historia pomnika gloryfikującego Armię Czerwoną, która zastąpiła niewolę niemiecką zniewoleniem sowieckim, sięga grudnia 1945 roku. Monument przy jednej z ważniejszych ulic Nowego Sącza został postawiony z rozkazu dowództwa politycznego 4. Frontu Ukraińskiego.
Gdy w 1946 r. został wysadzony przez żołnierzy podziemia niepodległościowego, władze komunistyczne natychmiast wymusiły jego odbudowę.
Pomnik przy al. Wolności spędza do dziś sen z powiek mieszkańcom miasta i budzi niezdrowe emocje. Sądeczanie przekonują, że już dawno powinien zniknąć, ale jak widać, lokalnym władzom wcale to nie przeszkadzało. Na nic zdawała się także uchwała rady miasta z 1992 roku obligująca prezydenta do likwidacji pomnika i przeniesienia znajdujących się tam grobów na właściwe miejsce, bo relikt znienawidzonego systemu wciąż świeci swym dawnym blaskiem.
Jedyne zmiany dotyczyły usunięcia kilku symboli sowieckich, choć nie wszystkich, a pomnik wciąż pozostaje bolesnym wspomnieniem z przeszłości. Mieszkańców nie przekonywał argument, że są tam pochowani żołnierze sowieccy, bo jak twierdzili od początku, miejsce zmarłych jest na cmentarzu, a nie w centrum miasta. Cała sprawa powinna być rozwiązana podobnie jak inne dotyczące upamiętnień sowieckich i przeniesienia grobów żołnierzy z czcią należną ludzkim szczątkom, które rozwiązano w polskich miastach.
– Pomnik z okresu zniewolenia, przypominający okupację sowiecką Polski, niepotrzebnie podsyca emocje. Przez tę sprawę Nowy Sącz stał się pośmiewiskiem w oczach całego kraju. Na polskiej ziemi nie ma miejsca na pomniki ku chwale okupanta. Przedłużanie tej sprawy to tylko wstyd dla Nowego Sącza i jego władz – ocenia jeden z mieszkańców miasta.
Po licznych monitach i protestach sprawą w końcu zainteresował się wojewoda małopolski Jerzy Miller. Po konsultacjach z Ministerstwem Spraw Zagranicznych dzisiaj ostatecznie zdecydowano, że szczątki pochowanych w centrum Nowego Sącza żołnierzy zostaną przeniesione na kwaterę wojenną cmentarza komunalnego.
- Przeniesienie szczątków jest tym bardziej uzasadnione, że według badań archiwalnych z sześciu pochowanych tu oficerów i żołnierzy żaden nie poległ w tym miejscu, a ich śmierć nie nastąpiła podczas wkraczania Armii Czerwonej do miasta – wyjaśnia Monika Frenkiel, rzecznik prasowy wojewody małopolskiego.
Dodaje, że póki co nie wiadomo, kiedy nastąpi ekshumacja i przeniesienie szczątków żołnierzy sowieckich na cmentarz.
– Rozumiem, że decyzji co do terminu należy się spodziewać w momencie, kiedy zostaną zakończone procedury uzgadniania tych spraw ze stroną rosyjską. Wszystkie działania są ze sobą zsynchronizowane w czasie, dlatego na razie nie było mowy o żadnych konkretnych datach – dodaje w rozmowie z portalem NaszDziennik.pl Monika Frenkiel.
O konieczności ekshumacji i przeniesienia szczątków żołnierzy jest przekonana również Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, która ma o tym fakcie poinformować stronę rosyjską. Ekshumacja i przeniesienie odbędą się zgodnie z zapisami umowy między rządem RP a rządem Federacji Rosyjskiej o grobach i miejscach pamięci ofiar wojen i represji, podpisanej w Krakowie 22 lutego 1994 roku. Umowa ta reguluje proces porządkowania spraw grobów żołnierzy Armii Czerwonej w Polsce i polskich żołnierzy oraz ofiar represji na terenie Rosji.
Jednocześnie zgodnie z wymuszoną licznymi monitami i protestami mieszkańców oraz środowisk niepodległościowych i kombatanckich decyzją prezydenta Nowego Sącza Ryszarda Nowaka znajdujący się przy mogile pomnik czerwonoarmistów, postawiony jeszcze w okresie PRL, zniknie z al. Wolności.
Mariusz Kamieniecki