• Wtorek, 17 marca 2026

    imieniny: Patryka, Zbigniewa, Gertrudy

Upadłość po nowemu

Wtorek, 11 grudnia 2012 (02:14)

Postępowanie upadłościowe powinno prowadzić do restrukturyzacji i uratowania przedsiębiorstwa, a nie do jego likwidacji, jak to ma miejsce obecnie - postulują prawnicy i ekonomiści. Ich rekomendacje mają być podstawą do przygotowania nowego prawa upadłościowego.

Rekomendacje dotyczące zmian przygotował Zespół ds. Nowelizacji Prawa Upadłościowego i Naprawczego, który powołał w maju minister sprawiedliwości Jarosław Gowin.

Dokument liczy około 500 stron, a jego główne założenia przedstawiono wczoraj podczas konferencji w Ministerstwie Gospodarki. Wicepremier, szef resortu gospodarki Janusz Piechociński, podkreślił, że zmiany te mają dać przedsiębiorstwom "drugą szansę".

Chodzi bowiem o to, aby postępowanie upadłościowe nie prowadziło do likwidacji przedsiębiorstw, ale do ich uratowania i zachowania miejsc pracy. W Polsce jest na razie niestety odwrotnie.

Xavier Devictor, przedstawiciel Banku Światowego w Polsce, przytoczył dane, z których wynika, że w siedmiu największych polskich miastach na 29 tys. wniosków o ogłoszenie upadłości tylko w 900 przypadkach ruszyły procedury układowe i jedynie część z nich zakończyła się pozytywnie. Tak więc restrukturyzacją kończy się znikoma liczba postępowań upadłościowych. Najczęściej po prostu do zakładu wchodzi syndyk, zwalnia ludzi, sprzedaje majątek i spłaca jedynie w części długi bankruta.

Innym problemem jest bardzo długo trwający proces upadłościowy - u nas zajmuje on średnio 3 lata, podczas gdy w krajach OECD to nieco ponad półtora roku.

Sędzia Janusz Płoch, przewodniczący Wydziału VIII Gospodarczego dla spraw upadłościowych i naprawczych Sądu Rejonowego dla Krakowa-Śródmieścia, tłumaczył, że wynika to przede wszystkim ze skomplikowanych procedur prawnych, które trzeba zmienić.

Ponadto obecne prawo zniechęca przedsiębiorców do szukania porozumienia z wierzycielami. Jak tylko mogą, odkładają decyzję o ogłoszeniu upadłości, bojąc się likwidacji - co jeszcze bardziej komplikuje ich sytuację.

Minister Jarosław Gowin zapewnia, że przy pisaniu projektu nowelizacji prawa upadłościowego ministerialni eksperci wezmą pod uwagę wskazania zespołu. Nowelizacja ma spełniać trzy główne postulaty: upadłość jak najczęściej ma prowadzić do restrukturyzacji bankruta; proces ten ma być uproszczony; uczciwi przedsiębiorcy, którzy nie z własnej winy wpadli w tarapaty, mają nie być stygmatyzowani.

Przedsiębiorcy te założenia oceniają pozytywnie, ale czekają na zapowiadany na wiosnę projekt ustawy, który faktycznie wyjdzie z rządu. Dopiero wtedy będzie można stwierdzić, czy obietnice ministrów Piechocińskiego i Gowina zostaną dotrzymane.

Krzysztof Losz