Świdnik walczy o kontrakt
Piątek, 24 lutego 2017 (22:22)PZL Świdnik należący do Grupy Leonardo oświadczył dziś oficjalnie, że weźmie udział w postępowaniu przetargowym na zakup śmigłowców wielozadaniowych dla polskich Sił Zbrojnych, w tym 16 maszyn dla Wojsk Specjalnych oraz Marynarki Wojennej RP.
Zaproszenie do składania ofert w związku z ogłoszonym w poniedziałek przez Inspektorat Uzbrojenia MON rozpoczęciem negocjacji z trzema producentami, którzy złożyli wstępne oferty na dostawę 16 śmigłowców dla wojsk specjalnych do misji poszukiwawczo-ratowniczych w warunkach bojowych oraz do zwalczania okrętów podwodnych, otrzymały obok PZL Mielec i Airbus Helicopters także WSK PZL Świdnik. Świdnicki producent należy do włoskiego koncernu Leonardo – jednego z 10 największych globalnych graczy w sektorze lotniczym, obronnym i bezpieczeństwa. Dziś Zarząd PZL Świdnik potwierdził ten fakt w oświadczeniu przesłanym NaszemuDziennikowi.pl.
– Obecnie trwa analiza dokumentacji przetargowej, na podstawie której podejmiemy decyzję, jakie modele śmigłowców najpełniej spełniają wymagania polskich Sił Zbrojnych – i to one zostaną zaoferowane polskiemu Ministerstwu Obrony Narodowej – czytamy w oświadczeniu zarządu PZL Świdnik.
Producent zapewnia, że zaoferowane modele to sprzęt najwyższej klasy, który spełni wymagania stawiane przez MON. Wśród zalet składanej oferty wymienia światowe doświadczenie i zdolności Leonardo w branży śmigłowcowej oraz szeroką gamę nowoczesnej produkcji w Polsce, w tym w zakresie śmigłowców AW149 i AW101, na podstawie posiadanych przez polską fabrykę praw własności intelektualnej.
– Ważna jest dla nas ugruntowana już współpraca z Polską Grupą Zbrojeniową i będziemy dążyć do rozwijania kooperacji z innymi przedstawicielami polskiego przemysłu. Dzięki temu możemy dostarczyć najlepsze rozwiązania, zapewniające bezpieczeństwo państwa i dające korzyści polskiej gospodarce – głosi oświadczenie zarządu PZL Świdnik – firma, która jest jednym z największym pracodawców na Lubelszczyźnie kooperująca w zakresie łańcucha dostaw z lokalnymi producentami.
Mariusz Kamieniecki