• Czwartek, 19 marca 2026

    imieniny: Józefa, Bogdana

Lepsza sytuacja pieczy zastępczej

Poniedziałek, 20 lutego 2017 (19:58)

Program „Rodzina 500+” ma pozytywny wpływ na funkcjonowanie w Polsce pieczy zastępczej – ocenia minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska. Jak wskazała, ponad 48 tys. dzieci objętych tą formą opieki otrzymało wsparcie.

W poniedziałek w Gorzowie Wlkp. Rafalska wzięła udział w spotkaniu podsumowującym funkcjonowanie programu „500+” i innych elementów polityki rodzinnej na poziomie woj. lubuskiego. Jak mówiła, takie spotkania odbywają się w całym kraju i służą przygotowaniu informacji o realizacji założeń polityki rodzinnej, którą do końca marca jej resort ma przestawić rządowi.

Rafalska zwracała uwagę na wpływ programu „500+” na funkcjonowanie w naszym kraju pieczy zastępczej. Zaznaczyła, że pozytywnych trendów nie przypisuje jedynie świadczeniu „500+”, ale także dobrej pracy asystentów rodziny.

– Poprawiła się jakość życia, sytuacja materialna rodzin w pieczy zastępczej. W największym stopniu – rodzin spokrewnionych, poprawił się ich status materialny. Po drugie, zaobserwowaliśmy wzrost zainteresowania pieczą zastępczą, a takiego wzrostu zainteresowania też nie było w ostatnim czasie. Czyli jeśli rodzina wie, że poza zajmowaniem się dziećmi dodatkowo nie będzie się borykała z sytuacją materialną, wiązaniem końca z końcem, to sytuacja jest lepsza. Równocześnie zaobserwowaliśmy spadek liczby dzieci kierowanych do pieczy zastępczej, co by wskazywało na to, że poprawia się sytuacja w ich biologicznych rodzinach – powiedziała PAP Rafalska.

– Poza pieczą zastępczą na tych spotkaniach mówimy o innych świadczeniach, w tym świadczeniach rodzinnych, a więc wypłacanych zasiłkach rodzinnych, które w 2016 r. wzrosły, ale wzrosły, bo też wzrosło kryterium dochodowe. Część osób korzystało dodatkowo z tego świadczenia, ponieważ podczas składania wniosku o „500+” dowiadywała się, że taki system, mniejszego kwotowo wsparcia, równolegle też będzie funkcjonował i składały wniosek. Poddajemy też ocenie mechanizm złotówka za złotówkę – dodała minister Rafalska.

W Lubuskiem na świadczenia w ramach programu „500+” wypłacono prawie 431 mln zł. W miesiącu średnio ponad 94 tys. dzieci z 63 tys. rodzin otrzymuje takie wsparcie. Z kolei 16 tys. rodzin pobierało miesięcznie świadczenie wychowawcze na jedynaków, zaś ponad 5 tys. na dziecko niepełnosprawne.

W ocenie wojewody lubuskiego Władysława Dajczaka w regionie zakładane efekty programu sprawdzają się. Mówił, że z jednej strony pieniądze pomagają rodzinom w wychowywaniu dzieci, a z drugiej mają pozytywny wpływ na demografię.

– Z danych z lubuskich szpitali, biorąc cały rok to mamy wzrost urodzeń dzieci o ponad 1 proc., ale to jest optymistyczne, że drugie półrocze jest wyższe niż pierwsze, a najbardziej optymistyczna informacja potwierdzająca działanie tego programu w tym zakresie, to jest to, że biorąc styczeń do stycznia mamy prawie 10 proc. wzrost urodzeń w woj. lubuskim – powiedział Dajczak.

Dodał, że nie sprawdziły się obawy związane z niewłaściwym wykorzystywaniem publicznych pieniędzy, gdyż zanotowano tylko kilkadziesiąt przypadków zamiany świadczenia pieniężnego na rzeczowe. Ponadto – jak mówił wojewoda – w regionie program nie ma negatywnego wpływu na rynek pracy.

W Lubuskiem w 2016 r. wsparciem w ramach programu „Rodzina 500+” zostało objętych 51 proc. dzieci do 18. roku życia. Na wsi odsetek ten wynosił 56 proc., w gminach miejskich 47 proc., a w miejsko-wiejskich 53 proc.

Łącznie w całym regonie realizacją zadań wynikających z ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci zajmowały się 353 osoby. Na obsługę programu samorządy otrzymały ok. 8,8 mln zł.

Według urzędników wojewody lubuskiego program „Rodzina 500+” ma wpływ na cały system pomocy społecznej, czego dowodem może być spadek liczby osób objętych świadczeniami.

– Ponad 6 tys. osób mniej. Zaznaczam, że w 2015 roku wzrosły kryteria, a więc doszły nam nowe rodziny do systemu, a mimo to obserwujemy spadek, a najbardziej dynamiczny ten spadek jest na przykładzie rodzin z dziećmi, w tym wielodzietnych i niepełnych – powiedziała dyrektor Wydziału Polityki Społecznej Lubuskiego Urzędu Wojewódzkiego Grażyna Jelska.

RS, PAP