Odeszłaś cicho i bez pożegnania
Sobota, 18 lutego 2017 (22:43)W sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Trzebini rozpoczęły się uroczystości pogrzebowe Heleny Kmieć, wolontariuszki zamordowanej w Boliwii. Mszy św. przewodniczył ks. bp Jan Zając, wujek zmarłej, a homilię wygłosił ks. Piotr Filas, prowincjał zgromadzenia salwatorianów. W ostatnim pożegnaniu Helenki uczestniczyła jej rodzina oraz członkowie Wolontariatu Misyjnego Salvator z całej Polski.
Ks. Piotr Filas przypomniał, że 24 stycznia boliwijska ochronka stała się golgotą życia śp. Heleny Kmieć, wolontariuszki Wolontariatu Misyjnego Salwator.
– Bóg, w środku nocy, w okrytym ciszą pomieszczeniu, pośród kwiatów, które sama namalowała, włożył w jej ręce dość wymowny klucz, by w zmartwychwstania jasny dzień drzwi raju mogła otworzyć – powiedział.
– Patrząc na trumnę, w której spoczywasz, mam przed oczami to słynne zdjęcie, które obiegło cały świat. I taką chciałbym Cię zapamiętać: uśmiechniętą, z gitarą w ręku, z salwatoriańskim logo wolontariatu i hasłem: podejmij wyzwanie, hasłem, które doprowadziło Cię do Boga i które zrealizowałaś w 100 procentach. Dziękuję za to, jak powiedział obecny wśród nas biskup Jan, Twój wujek, że byłaś iskierką, która wzniecała wielki ogień w naszych sercach. W imieniu tych, którzy Cię spotkali, którzy dzielili się świadectwem o Tobie, dziękuję za to, że byłaś odważna, dynamiczna, niezmordowana, kiedy trzeba było służyć Bogu i ludziom. Dziękuję za ten pokój i radość, które siałaś tam, gdzie się pojawiałaś. Dziękuję za to, że talentów, które otrzymałaś od Boga, nie zatrzymałaś tylko dla siebie. Dziękujemy za śpiew, którym chwaliłaś Boga i dzięki temu nas do Boga prowadziłaś. Dziękujemy Ci za to, że chciało się przebywać w Twoim towarzystwie. Osobiście dziękuję Ci za to, że nauczyłaś mnie pięknego patrzenia na drugi brzeg naszego życia – mówił ks. Piotr Filas.
Kaznodzieja podkreślał, że śmierć jest bez wątpienia czymś szokującym, wstrząsającym, czymś bardzo bolesnym, pozostawia pustkę. Zaznaczał, że dzięki Jezusowi Chrystusowi śmierć nie jest jednak czymś strasznym, ale jest bramą, za którą czeka z wyciągniętymi rękami Ojciec.
– I choć wiele ważnych Jezusowych wydarzeń dokonuje się jakby w tajemnicy, to konanie i śmierć na krzyżu uczynił Bóg swego rodzaju spektaklem, abyśmy mogli kilkugodzinną mękę obserwować, aby nikt z nas nie zapomniał tego wydarzenia, dzięki któremu Jezus dokonuje naszego zbawienia – mówił ks. Filas.
– Przypominamy sobie przejmującą tajemnicę Golgoty zwłaszcza wtedy, kiedy jest nam bardzo ciężko, gdy czujemy się smutni, bezsilni i przerażeni... przypominamy sobie po to, by zobaczyć poranek zmartwychwstania, by w takiej perspektywie usłyszeć słowa: błogosławieni, którzy cierpią, którzy płaczą, albowiem oni będą pocieszeni, oni otrzymają zbawienie – powiedział i dodał, że tylko w takiej szerokiej perspektywie, w jakiej całe to dzisiejsze smutne wydarzenie postawił Bóg, można to wszystko zrozumieć... Kończąc homilię, ks. Filas podkreślił, że nie wszystko można słowami wypowiedzieć. – Życie zmienia się, ale się nie kończy… odtąd modlitwa w sposób szczególny będzie nas łączyć… a kwiat, symbol pamięci, niech dopowie resztę w sercu ukrytą… Helenko… tak naprawdę brakuje słów, by opisać to, co serce chciałoby dzisiaj na koniec powiedzieć. Pozwól, że zakończę je słowami, które zobaczyłem wyryte na grobie kogoś bliskiego:
„Odeszłaś cicho i bez pożegnania
Jak ta, co nie chce swym rozstaniem smucić
Jak ta, co wie w chwili rozstania…
Że niebawem wróci…”
- zakończył kazanie kapłan.
Uroczystości pogrzebowe zakończą się w niedzielę w rodzinnej parafii Heleny Kmieć w Libiążu. Mszy św. o godz. 15.00 będzie przewodniczył ks. kard. Stanisław Dziwisz, a homilię wygłosi ks. Franciszek Ślusarczyk, rektor Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie Łagiewnikach. Uroczystość będzie mieć charakter państwowy.
Prezydent Andrzej Duda odznaczył pośmiertnie Helenę Kmieć Złotym Krzyżem Zasługi za zasługi w działalności charytatywnej i społecznej oraz za zaangażowanie w pomoc potrzebującym. Odznaczenie przekaże rodzinie podczas uroczystości pogrzebowych podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Wojciech Kolarski.
Małgorzata Pabis