Czekamy na pierwsze działania prezydenta Trumpa
Sobota, 18 lutego 2017 (20:09)Czekamy na pierwsze działania prezydenta USA Donalda Trumpa; jestem przekonany, że będzie to polityka wyważona – taka, jaką przez dziesięciolecia była polityka USA, strażnika ładu i porządku na świecie – mówił w Monachium prezydent Andrzej Duda.
Na konferencji prasowej w ramach 53. Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa prezydent podkreślił, że z jego licznych rozmów z przedstawicielami różnych państw wynika, iż wszyscy – nie tylko w Europie, ale i poza nią – czekają na to, jakie będą działania nowej administracji amerykańskiej.
– Powtarzam: działania, bo w sferze medialnej, pewnych haseł, które się pojawiały, często wypaczonych przez media, słyszeliśmy różne informacje. Natomiast wszyscy czekają na działania nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa. Pan prezydent Donald Trump do niedawna był biznesmenem, teraz jest politykiem. Pozwólmy mu spokojnie rozpocząć działalność – mówił prezydent Andrzej Duda.
Wyraził przekonanie, że linią polityczną Trumpa będzie „polityka wyważona, taka, jaką polityka amerykańska przez dziesięciolecia była”. Podkreślił, że USA są postrzegane jako „strażnik ładu i porządku na świecie, który w sposób poważny traktuje swoich sojuszników”.
Prezydent Duda dodał, że o tym właśnie rozmawiał z amerykańskim senatorem Johnem McCainem, który kilkakrotnie zapewniał go, że „bezpośrednie zaplecze prezydenta Trumpa to ludzie bardzo poważni, z wielkim doświadczeniem politycznym” i poważnie myślący o relacjach USA z Europą i NATO oraz o miejscu USA w Sojuszu.
– Dziś wypowiedziane słowa wiceprezydenta Mike'a Pence'a jasno potwierdzają tę diagnozę – powiedział Andrzej Duda.
Wiceprezydent USA zapewnił w sobotę w Monachium, że Trump zdecydowanie wspiera NATO i wypełni wszystkie zobowiązania sojusznicze wobec Europy.
Prezydent Duda powiedział, że ucieszył się, iż zapewnienia wiceprezydenta Pence'a o wypełnieniu przez USA zobowiązań sojuszniczych wobec NATO padły publicznie na forum monachijskiej konferencji, podkreślił jednak, że to stanowisko było mu już znane.
– Ja te słowa usłyszałem wcześniej bezpośrednio od pana prezydenta Donalda Trumpa, bo ja odbyłem z panem prezydentem kilkunastominutową rozmowę telefoniczną i on dokładnie coś takiego mi powiedział, tak że jeśli o te kwestie chodzi, ja tu byłem zupełnie spokojny – powiedział Andrzej Duda, przypominając, że pojawiały się spekulacje, jaką postawę w tej sprawie przyjmie nowy prezydent USA i jego administracja.
Prezydent zaznaczył, że Polska realizuje zobowiązania sojusznicze dotyczące przeznaczania 2 proc. PKB na obronność. Podkreślił, iż naszemu krajowi zależy, aby NATO było projektem, którego sojusznicy mogą być pewni wszystkich zobowiązań podjętych przez partnerów. Duda zaznaczył, że nikt dziś nie kwestionuje konieczności wzmocnienia obecności Sojuszu na wschodniej flance.
– Wszyscy deklarują, że rozwiązania podjęte podczas warszawskiego szczytu NATO będą kompleksowo realizowane – powiedział.
Duda mówił, iż trwają rozmowy z nową administracją amerykańską. Na początku lutego w Waszyngtonie z wizytą był prezydencki minister Krzysztof Szczerski.
– Ja spokojnie czekam i przygotowuję się na spotkanie z prezydentem Donaldem Trumpem. Mam nadzieję, że to spotkanie w miarę szybko nastąpi – dodał.
Duda podkreślił, iż Polska spokojnie i konsekwentnie buduje relacje polsko–amerykańskie i nie ma konieczności podejmowania niestandardowych, przyspieszonych działań.
– Pod względem infrastruktury komunikacyjnej i energetycznej Europa Środkowa wymaga rozwinięcia, wzmocnienia – zaznaczył.
RP, PAP