• Sobota, 11 kwietnia 2026

    imieniny: Filipa, Leona

Pochwalony za troskę o sowiecki monument

Poniedziałek, 10 grudnia 2012 (19:35)

Pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej stoi niewzruszony w Nowym Sączu już ponad 20 lat od upadku komunizmu. Za troskę o sowiecki monument został ostatnio pochwalony przez rosyjskiego konsula Iwana Ulitika prezydent miasta Ryszard Nowak.

Pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej, który stoi w Alejach Wolności w Nowym Sączu, wydaje się nie do ruszenia. Dzieje się tak, pomimo że jeszcze w 1992 r. Rada Miasta podjęła uchwałę o jego usunięciu. Problem w tym, że żaden z prezydentów, w tym m.in. urzędujący już drugą kadencję Ryszard Nowak, nie kwapi się do jej wykonania.

Kombatanci z Krakowa wielokrotnie zabiegali o usunięcie sowieckiego monumentu.

– Obecnie zdecydował się zaangażować w tę sprawę Jerzy Miller, wojewoda małopolski. Z tym że może tylko przenieść groby żołnierzy sowieckich na cmentarz. Natomiast ruszenie pomnika należy do kompetencji prezydenta – zauważa dr Jerzy Bukowski, rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie. Wskazuje, że Nowak nie chce zrealizować uchwały.

- Broni pomnika, mówi, że pozmienia napisy, ściągnie gwiazdę itd. Ale przecież chodzi o to, żeby ten pomnik został całkiem z tego miejsca zabrany – mówi dr Bukowski.

Według niego, monument mógłby być przesunięty z grobami na cmentarz w Nowym Sączu. - Albo niech wojewoda przeniesie tylko pochówki, a pomnik może zostać rozebrany lub odesłany do Muzeum Socrealizmu do Kozłówki – zaznacza rzecznik POKiN.

Brak działań prezydenta w tej sprawie budzi powszechne zdziwienie, zwłaszcza że jest on członkiem Prawa i Sprawiedliwości. Ostatnio prezydent otrzymał pochwały, jednak nie ze strony mieszkańców nowosądeczan, ale… Iwana Ulitika, konsula Federacji Rosyjskiej w Krakowie. Jak informuje jeden z portali lokalnych Sądeczanin.info, odbyło się to na imprezie 8 grudnia w restauracji firmy TransKonspol przy ul. Zielonej. Miało tam miejsce nadzwyczajne zebranie sprawozdawczo-wyborcze nowosądeckiego Stowarzyszenia Współpracy Polska – Wschód.    

Konsul Ulitik powiedział m.in., że śledzi uważnie dyskusje wokół pomnika czerwonoarmistów przy al. Wolności i jest pełen uznania dla postawy prezydenta Nowaka w tej sprawie. – Rosja wydaje miliony dolarów na poszukiwania grobów żołnierzy radzieckich, którzy podczas wojny byli chowani gdzie popadło. (…) Odkrywamy nowe groby na bagnach, w lasach. Na ziemi polskiej zginęło 800 tysięcy, według innych szacunków ponad milion naszych żołnierzy. Jesteśmy wdzięczni społeczeństwu polskiemu, że dba o te mogiły – mówił dyplomata.

Zresztą, jak napisał portal, ze strony polskiej reprezentowanej m.in. przez Piotra Kruka, który został obrany na spotkaniu prezesem Stowarzyszenia, również nie zabrakło ciepłych słów pod adresem czerwonoarmistów.

- Apele Stowarzyszenia o pozostawienie zarówno monumentu, jak i mogiły pochowanych przed nim żołnierzy w spokoju, przy poparciu wielu znanych Sądeczan póki co odniosły zamierzony skutek. Pomnik i mogiła pozostały na swoim miejscu, a gospodarze miasta deklarują, że ich nie usuną. Sytuacja jest przez nas stale monitorowana – zapewniał Kruk.

W spotkaniu brali udział m.in. Elena Szarowa, szefowa agencji Art-Star w Kaliningradzie, Kazimierz Pazgan, były prezes Stowarzyszenia, i około 20 działaczy tej organizacji z Nowego Sącza, Gorlic, Rabki, Łabowej.

Czytając relację z imprezy, trudno nie odnieść wrażenia, że za utrzymaniem pomnika sowieckiego na miejscu stoi m.in. grupa polsko-rosyjskich powiązań polityczno-biznesowych tego regionu.

Jacek Dytkowski