• Niedziela, 15 marca 2026

    imieniny: Klemensa, Ludwiki, Longina

Piękne zwycięstwo Kota

Czwartek, 16 lutego 2017 (18:15)

Maciej Kot udowodnił dziś, że Azja w tym roku wyjątkowo mu służyła. Po pierwszym w karierze zwycięstwie w Sapporo nasz skoczek narciarski wygrał konkurs Pucharu Świata w południowokoreańskim Pjongczang.

Dzisiejsze zmagania, podobnie jak i wczorajsze, miały odbyć się na obiekcie dużym. W Pjongczang zaczął wiać jednak tak mocny wiatr, iż organizatorzy – słusznie – uznali, że dla bezpieczeństwa zawodów, jak i zapewnienia w miarę sprawiedliwego ich przebiegu – trzeba przenieść się na skocznię normalną. W ten sposób zawodnicy, pierwszy i ostatni raz w sezonie, mogli stoczyć rywalizację na takim obiekcie – i dobrze się stało, bo za rok odbędzie się na nim walka o olimpijskie medale.

My z największą uwagą przypatrywaliśmy się Kamilowi Stochowi, broniącemu przewagi w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Niestety, czwartkowy konkurs naszemu reprezentantowi nie wyszedł tak, jak sam tego oczekiwał. Szczególnie w pierwszej serii popełnił trochę błędów, które na tej skoczni są bezlitosne. Wylądował na setnym metrze, sporo bliżej od najlepszych, i zajmował 18. miejsce. Na szczęście w finałowej próbie udowodnił, iż był to tylko wypadek przy pracy. Poleciał sporo dalej, dzięki czemu awansował aż na lokatę szóstą.

– Nie narzekam, poznaliśmy skocznie, wiemy, co będzie nas czekać za rok – powiedział.

Bohaterem polskiej ekipy okazał się za to Kot, który w Azji czuł się jak ryba w wodzie. W sobotę w Sapporo odniósł pierwsze w karierze pucharowe zwycięstwo. Wymarzone, bo strasznie długo na nie czekał. Wtedy musiał się nim podzielić ze Słoweńcem Peterem Prevcem, bo obaj skończyli rywalizację z identycznym dorobkiem punktowym – co oczywiście w żaden sposób nie zmniejszyło jego radości. Dziś Kot nie musiał już niczym z nikim się dzielić. Po pierwszej serii był czwarty, z niewielką stratą do podium. W drugiej poleciał jednak tak, że rywale nie byli w stanie nic poradzić. Osiągnął aż 110,5 m i to w momencie, w którym poziom zawodów diametralnie spadł, a panujące warunki zdawały się nie zapowiadać niczego specjalnego. Ale pan Maciej pokazał klasę, potwierdził, iż jest w wybornej formie, a wyprowadzony przez niego cios powalił m.in. kapitalnie ostatnio skaczącego Austriaka Stefana Krafta – i Prevca.

– Jestem szczęśliwy. Tym bardziej że nie mieliśmy wcześniej okazji oddać na tym obiekcie żadnego skoku, pierwszy wykonaliśmy dopiero dziś podczas kwalifikacji. Stanowił zatem dla nas całkowitą niewiadomą. Moją obecną formę mogę porównać z tym, co pokazywałem latem, kiedy to zwyciężyłem w klasyfikacji Grand Prix. Nie znaczy to jednak, że nie dostrzegam pewnych mankamentów, wciąż jest ich sporo, lecz na bieżąco je z trenerem poprawiamy – powiedział Kot, dla którego obecny sezon jest absolutnie najlepszym w karierze.

Dzisiejszego konkursu do udanych nie mógł za to zaliczyć Piotr Żyła. O ile jeszcze w pierwszej serii wypadł nieźle, o tyle w drugiej fatalnie, zajął w konkursie 18. miejsce – i co najważniejsze – wypadł z czołowej dziesiątki klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Stało się to w najgorszym momencie, bo w ostatnich zawodach przed mistrzostwami świata w Lahti.

Więcej niż dobrze spisał się w Pjongczang Dawid Kubacki. Zajął dziś wysokie, ósme miejsce, oddając dwa naprawdę udane skoki. Słabiutko latali natomiast Jan Ziobro i Stefan Hula, który na dodatek zanotował zawsze bolesny upadek.

Po dzisiejszym konkursie Stoch pozostał liderem Pucharu Świata, jednak Kraft mocno się do niego zbliżył. Polaka i Austriaka dzieli już tylko 60 punktów, a to niewielka różnica, pamiętając o tym, że do końca sezonu pozostało sześć indywidualnych zawodów. Najbliższe odbędą się 12 marca w Oslo, a teraz skoczków czeka najważniejsza impreza – mistrzostwa świata w Lahti.

Wyniki:

1. Maciej Kot 256,2 pkt (108,5+110,5 m)

2. Stefan Kraft (Austria) 252,2 (106,0+107,0)

3. Andreas Wellinger (Niemcy) 240,8 (99,0+112,0)

4. Peter Prevc (Słowenia) 240,0 (109,0+102,0)

5. Daniel Andre Tande (Norwegia) 238,8 (111,5+104,5)

6. Kamil Stoch 231,7 (100,0+107,5)

7. Jewgenij Klimow (Rosja) 230,5 (107,0+106,0)

8. Dawid Kubacki 228,3 (101,5+105,5)…

18. Piotr Żyła 213,0 (106,5+96,5)

36. Jan Ziobro 91,0 (92,0)

46. Stefan Hula 70,9 (95,0)

Klasyfikacja generalna PŚ:

1. Kamil Stoch 1280 pkt

2. Stefan Kraft 1220

3. Daniel Andre Tande 1119

4. Domen Prevc (Słowenia) 899

5. Maciej Kot 883…

11. Piotr Żyła 529

19. Dawid Kubacki 299

27. Jan Ziobro 119

30. Stefan Hula 110

 

 

 

 

Piotr Skrobisz